Reklama

KSB: Cud piątej i siódmej zmiany

10/07/2011 00:00

Wrocławski baseball powraca na właściwe tory. W sobotnim dwumeczu KSB zaimponowało konsekwencją a Jakub Garbacz skasował swoim homerun"em bilety powrotne zawodników z Warszawy.

Emocje wyższe niż temperatura i baseball, który robi doskonałe wrażenie. Taki właśnie był dwumecz z zespołem Centaurów Warszawa - dwumecz będący najbardziej dramatycznym jaki w tym sezonie zobaczyliśmy na Oławka Stadium. Jeżeli prawdziwymi są słowa pieśni Grzesiuka, że "nie masz cwaniaka nad warszawiaka" to właśnie taki obraz pozostawili po sobie gracze Centaurów.





Sobotnie spotkania miały bardzo podobną amplitudę emocji - początkowe prowadzenie Warszawy, faza uśpienia, animozje dotyczące: to źle przeprowadzonej przez KSB zmiany lub też braku wody w boxie Centaurów (Warszawo! wody ci u nas dostatek) oraz decydujące ataki wrocławskich baseballistów w piątej zmianie pierwszego meczu i siódmej drugiego pojedynku.

Reklama

 


> ZOBACZ FOTOGALERIĘ Z TEGO SPOTKANIA





Ale do rzeczy - pierwsze spotkanie i prowadzenie 2:0 Centaurów i piąta zmiana, która rozmieniła warszawską pewność na drobne do automatu z kawą. Właśnie wtedy na pałce pojawił się Jakub Garbacz i popisał się homerunem, po którym warszawski miotacz z Półwyspu Iberyjskiego momentalnie przypomniał sobie inkwizycji made in Żory (przypominamy, że Jakub Garbacz jest wychowankiem klubu Gepardy Żory). I właśnie w ten sposób KSB Wrocław zyskało homerun i punkty decydujące o sukcesie w pierwszym spotkaniu - so excited.

Reklama




Drugi mecz przyniósł kolejne prowadzenie ekipy z Warszawy, której gracze oczami wyobraźni widzeli siebie opuszczających Wrocław w glorii remisowej chwały. Nic bardziej mylnego - jeżeli chcieli witać się z gąską to ona zdecydowanie nie chciałą podać im skrzydła - 3 punkty zdobyte w siódmej zmianie skutecznie zagłuszyły intonowane przez zawodników Centaurów hasła: CWKS Legia Warszawa.


 


 





Jeżeli baseballiści ze stolicy uważali się za wysłanników tej sławnej warszawskiej piłkarskie trybuny - Żyleta to wyniki sobotniego dwumeczu pozwalają wyciągnąć tylko jeden wniosek: ta Żyleta jest tępa.

Reklama




By uniknąć spekulacji epitet "tępy" dotyczy tylko i wyłącznie pasywności w postawie w grze warszawiaków, która jest zaprzeczeniem agresywności piłkarskij trybuny Legii - Żyleta dlatego określenia nie należy traktować personalnie. Myśląc o grze wrocławian w sobotnim dwumeczu nie można nie docenić ambicji graczy KSB.





I choć w pamięci pozostaną te pojedyńcze akcje, które zadecydowały o końcowych wynikach  pojedynków to podkreślić tutaj należy, że wyróżnienie należy się całej wrocławskiej ekipie. To była dobra sobota, to był dobry wrocławski baseball. Gracze KSB Wrocław napisali nowy "Sen o Warszawie" .


Piotr Kolisko

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości