Faceci lubią brąz bo nie mają wyjścia. Po dwóch porażkach ze Stalą Kutno wrocławscy baseballisci KSB już w najbliższą niedzielę przystąpią do walki o brązowe medale Extraligi.
Może to dziwne ale we Wrocławiu nikt po porażkach ze Stalą Kutno nie załamuje rąk. Fakt - była to dziejowa szansa na udział w finale ligi jak i walkę o złote medale. Jednak nawet półfinałowe porażki nie zmieniają faktu, że to nadal najlepszy sezon w wykonaniu KSB.
Już w niedzielę na Oławka Satdium w pierwszym emczu o trzecie miejsce Extraligi wrocławianie zmierzą się z Debami Osielsko, które uległy w półfinałach Centaurom Warszawa. Niedzielny mecz będzie ostatnią szansą na zobaczenie KSB w tym sezonie na własnym boisku.
Niezależnie od wyniku Wrocławianie będą musieli udać się do Osielska na jeden bądź też dwa mecze. Tak o zbliżającym się pojedynku, który będzie najważniejszym meczem w historii klubu mówi prezes KSB, Piotr Duszeńko:
- Po meczu w Kutnie czujemy ogromny niedosyt, odpadlismy z walki o finał z Mistrzem Polski choć w pierwszym meczu byliśmy bliscy sprawienia niespodzianki. To wszystko jest jednak już historią, teraz liczą się tylko Dęby Osielsko, skoro nie będzie złotego czy srebrnego medalu to powalczymy o brąz, dla nas nawet ten medal byłby spełnieniem marzeń, nagrodą za ciężki sezon oraz poważnym fundamentem w budowaniu drużyny na przyszły sezon. Drużynie z Kutna dziękujemy za dobrą lekcję baseballu, życzymy powodzenia w finale, dla mnie są faworytem tego sezonu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze