Mieszkaniec Lubania na Dolnym Śląsku wpadł w szał, gdy kurier dostarczający przesyłkę do sąsiadów, zaparkował przed budynkiem. Wybiegł z mieszkania z siekierą. 40-latkowi grożą teraz trzy lata więzienia.
Do zdarzenia doszło 18 października. Prokurator właśnie postawił mężczyźnie zarzuty. - W godzinach popołudniowych, dwóch kurierów, aby dostarczyć przesyłkę dla sąsiadów sprawcy, zaparkowało samochód pod ich budynkiem. Ta sytuacja nie spodobała się podejrzanemu. Wyszedł na korytarz i zaczął grozić sąsiadom pozbawieniem życia. Następnie rozlał pod ich drzwiami benzynę - relacjonuje Ewa Węglarowicz-Makowska z prokuratury w Jeleniej Górze.
- Na tym nie poprzestał. Gdy kurierzy wyszli z mieszkania pokrzywdzonych, również im groził zabójstwem i trzymając w rękach siekierę, biegł za nimi wymachując nią w ich kierunku. Wcześniej oblał ich samochód benzyną - opowiada prokurator.
Policjanci zatrzymali mężczyznę. Dobrze go znali, bo był już wcześniej wielokrotnie karany. Agresor nie przyznał się do winy. Złożył wyjaśnienia.
- Za zarzucane mu czyny grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności - informuje Ewa Węglarowicz-Makowska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
A czy kurierzy ponieśli karę za swoje parkowanie? Bo nic na ten temat nie napisano.