Uprzejmie informujemy, że informacje o „ponurym obrazie” Śląska Wrocław były przesadzone. Podopieczni Oresta Lenczyka pokonali na własnym boisku aktualnego wicemistrza kraju i lidera Ekstraklasy Wisłę Kraków 2:0, po samobójczym golu Sobolewskiego i bramce Łukasza Gikiewicza. Wygrana z “Białą Gwiazdą” sprawiła, że Śląsk awansował na trzecie miejsce w ligowej stawce.
Czwartkowy mecz zaczął się miłym akcentem. Tuż przed pierwszym gwizdkiem wręczono nagrody dla najlepszego piłkarza i trenera Ekstraklasy w marcu. Odebrali je Przemysław Kaźmierczak i Orest Lenczyk. I jeszcze przyjemna atmosfera nie zdążyła prysnąć, jeszcze kibice nie zdążyli wygodnie usiąść na swoich miejscach, a już Śląsk prowadził. W 2. minucie spotkania Antoni Łukasiewicz sprytnym lobem oszukał wiślacką defensywę. Piłka trafiła pod nogi Przemysława Kaźmierczaka, który bez wahania strzelił na bramkę Sergeia Pareiki. Uderzenie mu jednak nie wyszło, ale szczęśliwie dla Śląska, w akcję wplątał się jeszcze Radosław Sobolewski, który tak pechowo blokował strzał “Kaza”, że posłał ją do własnej bramki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze