Policjanci patrolujący podwrocławski odcinek autostrady A4 zatrzymali do kontroli 32-latka, który kierował ciężarówką. Szybko okazało się, że trafił im się pracuś, który niechętnie korzystał z obowiązkowych przerw w pracy.
Kierowca ciężarówki MAN z naczepą został zatrzymany na podwrocławskim odcinku autostrady A4 na wysokości Karwian. Szybko okazało się, że 32-latek z Gorzowa Wielkopolskiego był na bakier z obowiązkowymi przerwami w pracy za kółkiem.
- W trakcie czynności funkcjonariusze sprawdzili wymagane dokumenty kierowcy oraz dane zapisywane na elektronicznej karcie do tachografu. Kontrola wykazała, że 32-letni mieszkaniec Gorzowa Wielkopolskiego nie stosował się do obowiązujących zgodnie z zapisami Ustawy o transporcie drogowym norm czau pracy, tj. kierował kontrolowanym zespołem pojazdów bez wymaganych przerw, skracając m.in. wymagany czas odpoczynków - informuje sierż. szt. Rafał Jarząb z wrocławskiej policji.
Szereg nieprawidłowości związanych z rejestrowaniem czasu pracy przez kierowcę skutkował nałożeniem na niego 18 mandatów na łączną kwotę 5300 zł. To jednak może być dopiero początek kosztów, jakie poniesie. W postępowaniu administracyjnym może zostać ukarany grzywną w wysokości 19 tys. zł.
Podczas pracy na autostradzie policjanci z drogówki używają specjalistycznych radiowozów ETDiE - Ekipy Techniki Drogowej i Ekologii. - Jest to mini-stacja diagnostyczna na kołach - mówi Jarząb. - Wyposażenie aut pozwala policjantom, m.in. na gruntowne sprawdzenie stanu technicznego kontrolowanego pojazdu, a także kontrolę czasu pracy kierowcy - wyjaśnia policjant.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze