Reklama

ME U18: Pierwsza wojna polsko - włoska

29/07/2011 00:00

Dzisiaj w pojedynku ćwierćfinałowym nasza kadra zagra z Włochami. Przeciwnicy zespołu trenera Szambelana postrzegani są jako zespół potencjalnie najsłabszy w stawce ośmiu najlepszych ekip turnieju. O wyniku zadecyduje ślepy los, dobra dyspozycja Polaków lub kolejny recital trzypunktowy Koelnera.

Już dzisiaj w meczu ćwierćfinałowym Mistrzostw Europy zagramy z Włochami. Polscy koszykarze w swoich wypowiedziach nie kryją, że czują się faworytami tego starcia. Włosi to drużyna walczaków, zdecydowanie różniąca się poziomem od Niemców, których rzutami trzypunktowymi w środę odprawił Koelner.


 


Maccaroni w meczu z Polską mogą zagrać bez Amedeo Della Valle, gościa, który do tej pory pomimo dwóch słabszych występów nadal jest jednym z największych nazwisk na wrocławskim turnieju. Rzucajacy obrońca z kraju buta notuje na swoim koncie 17.7 punktu na spotkanie co samo z siebie budzi respekt.

Reklama

 


Jego kontuzja, której doznał w ostatnim spotkaniu może z jednej strony ułatwić grę kadrze trenera Szambelana, z drugiej zaś mocno zaniżyć poziom widowiska, co z kolei odczuć mogą zgromadzeni widzowie. Della Valle jest utalentowanym rzucającym obrońcą, który wygląda jak statysta z filmu o Alicji w krainie czarów.


 


Burza kręconych włosów i postura chucherka kamufluje mocno to, co Włoch potrafi wykonać na boisku. A potrafi wiele - podczas gdy jego koledzy bardzo mądrze uwalniają go na zasłonach, Della Valle doskonale odnajduje się w sytuacjach gdy już otrzymuje piłkę i gdy najczęściej od razu penetruje strefę podkoszową. To lider, którego pojedynek z Mateuszem Ponitką mógłby być jednym z najbardziej spektakularnych wyczynów indywidualnych na tych mistrzostwach.

Reklama

 


 

Prócz niego w szeregach Włoch warto zwrócić uwagę na rozgrywającego Imbro i silnego skrzydłowego Chillo, których nazwiska bardziej zapadają w pamięć niż sama koszykarska postawa. Podczas gdy Imbro jest playmakerem uosabiającym wszelkie cechy "slow motion" i zapewne jako 190 centymetrowy gracz postara się grać z Grochowskim tyłem do kosza, to Chillo jest nieco drewnianą czwórką. Rozpoczął Mistrzostwa z wysokiego C rzucając na dzień dobry 21 oczek Łotwie, jednak każdy kolejny mecz przynosił coraz to mniejsze zdobycze punktowe.

Reklama



tuwroclaw.com believes from tuPolska Sp. z o.o. on Vimeo.





 


Jak wygrać z Włochami? Grać agresywnie i odważnie - trenerzy powinni iść za ciosem i nie bać się 9-10 osobowej rotacji. Zapewne fizycznie będziemy górowali nad Włochami a narzucenie przez Polskę własnego rytmu gry wyznaczanego przez szybkie przeniesienie piłki do ataku powinno ułatwić Ponitce wzbogacanie kolekcji wsadów z wrocławskiej imprezy. Początek spotkania w Orbicie zaplanowano na godzinę 18.


 


W razie zwycięstwa Polacy w półfinale zmierza się ze zwycięzcą pary Serbia - Francja. Mając w pamięci występy obu ekip prorokowałbym, iż nasz zespół zagra z "trójkolorowymi". Francuska drużyna to mało zdyscyplinowana ekipa, która siłę fizyczną przedkłada zdecydowanie nad umiejętności techniczne. Las centrymetrów może sprawić, że w ewentualnym spotkaniu z Francuzami Przemek Karnowski może poczuć sie jak Dąb Bartek osaczony przez cienkie, wysokie brzozy. Póki co jednak skupmy się na pojedynku z Włochami, którzy w razie udziału w spotkaniu Della Valle będą zespołem, który w przeciwności do Niemców postawi realny opór polskiemu natarciu.


Piotr Kolisko

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości