Reklama

Miasto chwali się malejącym deficytem. W 2013 będzie nadwyżka? „Mamy taką nadzieję”

19/06/2013 00:00

Deficyt budżetowy w ubiegłym roku okazał się ostatecznie niższy o prawie 60 mln złotych niż jeszcze parę miesięcy temu szacowali urzędnicy. Wyniósł niespełna 102 mln złotych, czyli mniej niż dwa i trzy lata temu. Czy, zgodnie z zapowiedziami magistratu, w 2013 roku będziemy mieć do czynienia z nadwyżką? - Mam taką nadzieję - mówi skarbnik miasta.

Wiemy już, jak dokładnie wyglądały dochody i wydatki miasta w ubiegłym roku. Do miejskiej kasy wpłynęły prawie 3 mld 592 mln złotych, a ubyło z niej niespełna 3 mld 693 mld złotych.


 


- Mimo trwającego kryzysu dochody rosną, chociaż nie tak dynamicznie ja w poprzednich latach. A ponieważ wydatki wzrosły jeszcze mniej, udało nam się obniżyć deficyt - mówi wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj.


 


Przypomnijmy, w poprzednich latach dziura w budżecie miasta rosła. W 2010 roku deficyt przekroczył 114 mln 882 tysiące złotych, w 2011 roku wyniósł już 129 mln 80 tys. zł. Wszystko wskazywało na to, że w ubiegłym roku tendencja zostanie podtrzymana - pod koniec 2012 roku rajcy przegłosowali zwiększenie deficytu w 2012 roku do 160 mln złotych.

Reklama

 

 


Ostatecznie, jak wynika z danych zaprezentowanych przez urzędników, deficyt w ubiegłym roku wyniósł niewiele ponad 101 mln złotych.


 


- Czyli jest lepiej niż sądziliśmy - konkluduje skarbnik miasta Marcin Urban.


 


Jak będzie w tym roku? Zgodnie z przyjętym budżetem, w 2013 mamy mieć do czynienia z nadwyżką - zaplanowane dochody przewyższają wydatki o 41 mln złotych. Jak mówią urzędnicy, wpływa na to fakt, że większość inwestycji jest już na ukończeniu i nie powinny pojawić się duże, niezaplanowane wydatki.

 


W połowie roku w magistracie nadal panuje optymizm. Na nasze pytanie, czy prognozy z końca ubiegłego roku sprawdzą się i rzeczywiście będziemy mieć do czynienia z nadwyżką budżetową, skarbnik miasta odpowiada: "mam taką nadzieję".


 


Mniej pieniędzy niż szacowano trzeba było wydać w 2012 roku na obsługę zadłużenia. Pierwotnie zakładano, że potrzebne na to będzie 114 mln złotych. Miastu udało się jednak zaoszczędzić 17,5 mln złotych.

Reklama

 


- Stało się tak przede wszystkim dzięki niższemu kursowi euro i renegocjacji warunków zaciągniętych przez nas kredytów - dodaje Marcin Urban.


 


Ostatecznie zadłużenie w 2012 roku wyniosło 57,72 proc. w stosunku do dochodów, czyli tylko niewiele ponad 2 proc. mniej niż  maksymalny, dopuszczalny ustawowo dług.


 


Tomek Matejuk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości