Deficyt budżetowy w ubiegłym roku okazał się ostatecznie niższy o prawie 60 mln złotych niż jeszcze parę miesięcy temu szacowali urzędnicy. Wyniósł niespełna 102 mln złotych, czyli mniej niż dwa i trzy lata temu. Czy, zgodnie z zapowiedziami magistratu, w 2013 roku będziemy mieć do czynienia z nadwyżką? - Mam taką nadzieję - mówi skarbnik miasta.
Wiemy już, jak dokładnie wyglądały dochody i wydatki miasta w ubiegłym roku. Do miejskiej kasy wpłynęły prawie 3 mld 592 mln złotych, a ubyło z niej niespełna 3 mld 693 mld złotych.
- Mimo trwającego kryzysu dochody rosną, chociaż nie tak dynamicznie ja w poprzednich latach. A ponieważ wydatki wzrosły jeszcze mniej, udało nam się obniżyć deficyt - mówi wiceprezydent Wrocławia Maciej Bluj.
Przypomnijmy, w poprzednich latach dziura w budżecie miasta rosła. W 2010 roku deficyt przekroczył 114 mln 882 tysiące złotych, w 2011 roku wyniósł już 129 mln 80 tys. zł. Wszystko wskazywało na to, że w ubiegłym roku tendencja zostanie podtrzymana - pod koniec 2012 roku rajcy przegłosowali zwiększenie deficytu w 2012 roku do 160 mln złotych.
Ostatecznie, jak wynika z danych zaprezentowanych przez urzędników, deficyt w ubiegłym roku wyniósł niewiele ponad 101 mln złotych.
- Czyli jest lepiej niż sądziliśmy - konkluduje skarbnik miasta Marcin Urban.
W połowie roku w magistracie nadal panuje optymizm. Na nasze pytanie, czy prognozy z końca ubiegłego roku sprawdzą się i rzeczywiście będziemy mieć do czynienia z nadwyżką budżetową, skarbnik miasta odpowiada: "mam taką nadzieję".
Mniej pieniędzy niż szacowano trzeba było wydać w 2012 roku na obsługę zadłużenia. Pierwotnie zakładano, że potrzebne na to będzie 114 mln złotych. Miastu udało się jednak zaoszczędzić 17,5 mln złotych.
- Stało się tak przede wszystkim dzięki niższemu kursowi euro i renegocjacji warunków zaciągniętych przez nas kredytów - dodaje Marcin Urban.
Ostatecznie zadłużenie w 2012 roku wyniosło 57,72 proc. w stosunku do dochodów, czyli tylko niewiele ponad 2 proc. mniej niż maksymalny, dopuszczalny ustawowo dług.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze