Reklama

MIELONE Z SIECI Mkną po szynach niebieskie autobusy…

01/06/2022 12:30

Pani Krystyna Wnukowska, autorka słów do „Wrocławskiej piosenki”, chyba by się lekko załamała. Śpiewająca ją pani Maria Koterbska również. Jedna sylaba więcej. Bo jak trafnie zauważyli internauci, we Wrocławiu teraz tramwaje to autobusy. Ale co się dziwić, jak granice Wrocławia sięgają już po Boboszów.

Każdego dnia miliony internautów publikują swoje opinie w sieci, głównie w mediach społecznościowych. Nawet Chuck Norris nie jest w stanie wszystkich przeczytać. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić mistrza tuTremo (Paul Tremo - najsłynniejszy polski kucharz, nadworny kuchmistrz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, przygotowujący m.in. menu na obiady czwartkowe), który co kilka dni będzie wyławiał te, naszym zdaniem najciekawsze, dotyczące nie tylko politycznego życia Wrocławia. I z tych składników przyrządzał „Mielone z sieci”. Dziś kolejna porcja.


Ale zanim przejdziemy do spraw wrocławskich, to pewna refleksja natury ogólniejszej. Niedawno był Dzień Matki, w którym staramy się pamiętać o tych wspaniałych kobietach, oddać im hołd, najzwyczajniej do nich serdecznie się uśmiechnąć. Ale nie wszyscy. Są tacy, którym wszystko i wszyscy będą kojarzyć się z polityką i każdy pretekst, nawet ten najsympatyczniejszy, wykorzystają by się lansować i uprawiać swoje przeciwne wojenki. Nic już nie dodam, proszę popatrzeć.

Reklama

A we Wrocławiu znowu wojna o tramwaje. Powodem okazał się szumnie zapowiadany i zaprezentowany przez prezydenta Jacka Sutryka Wrocławski Program Tramwajowy 2.0. Który okazał się uboższą wersją obietnic przedwyborczych tego polityka. Niewiele z tych obietnic udało się do tej pory zrobić, więc poddano go liftingowi. I teraz wygląda on tak.



Kopernikańskim wydaje się pomysł, by tramwajem został autobus. Próbowali Państwo zaśpiewać „Mkną po szynach wrocławskie autobusy…”. Mi łyżka wpadła do garnka, a szparagi się skurczyły.

Reklama

 We Wrocławiu mamy do czynienia z nową świecką tradycją. Kolejne tramwaje mają swoich patronów. Niczym kiedyś transatlantyki. Kilka dni temu w ten sposób uhonorowano Dobrego Maharadżę Nawanagaru. Niewątpliwie wspaniałego człowieka.



Ale moim zdaniem z tymi patronami to ja bym uważał. Z tego może wyniknąć niejeden problem, a może i skandal dyplomatyczny. Bo jak ludzie się przyzwyczają, to zaczną te tramwaje zwyczajowo tak nazywać. A znając wrocławskie realia może dojść do sytuacji, że w świat pójdzie depesza „Maharadża się wykoleił”, sorry „rozjechał”. Albo „Mahardża otarł się o Koterbską”, bo nasza wspaniała piosenkarka też ma swój tramwaj. I żeby nie było, że wymyślam, to proszę spojrzeć co się stało z „Adamem Wójcikiem”.

Reklama


Nasza komunikacja to jest jednak nie tylko wrocławski problem. Jest elementem sporów ogólnopolskich.



Gdyby Państwo zastanawiali się, dlaczego ten program tramwajowy taki mocno okrojony, to internauci znaleźli pewne wytłumaczenie. Pan prezydent ma przecież szersze horyzonty.



Ale nie tylko komunikacją żyje miasto. Ludzie cały czas zastanawiają się, skąd te ogromne podwyżki w TBS? Zwłaszcza, że nie słychać, by ktoś znalazł jakieś racjonalne wytłumaczenie, poza na przykład bogatym sponsoringiem ulubionych drużyn sportowych.

Reklama


Pewnie już trochę zapomnieliśmy o sprawie kontrowersji wokół Stadionu Olimpijskiego. Urzędnicy nawet się z tego cieszą. Ale mieszkańcy tamtych okolic trzymają rękę na pulsie i przypominają.



To jak już jesteśmy przy stadionie i sponsoringu, to nie można zapomnieć o pogłosce jaka pojawił się kilka dni temu, że jakieś przebogaty szejk chce kupić piłkarski Śląsk Wrocław. Nie wiadomo po co, ale kto bogatemu zabroni. Jak dobrze pamiętam, to już kiedyś przymierzano innego szejka do tego klubu, ale szczegółów brak. Zarówno wtedy, jak i teraz. Swoje natomiast wiedzą „ludzie z Internetu”.

Reklama


Po kraju, niczym przed laty Oskar Kolberg, podróżują różni działacze PO. Tym razem z kolejnym wcieleniem, czyli Campusem Polska Przyszłości wymyślonym przez Rafała Trzaskowskiego, który podobno cały czas nie może pogodzić się z powrotem Donalda Tuska. Trochę to przypomina pradawne akcje z PRL-u „Młodzież z partią”, ale w końcu żyjemy w wolnym kraju i każdy robi, co chce. Każdy też może zapytać.



A na koniec tylko trochę wracamy do kolejnego problemu związanego z komunikacją, ale jest to chyba też trochę komentarz do tego, dlaczego we Wrocławiu nie zawsze ludzie potrafią porozumieć się z władzą.

Reklama


Smacznego!


tu Tremo

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości