Prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie głośnego, śmiertelnego wypadku drogowego, do którego doszło na początku listopada w Strzegomiu. Pochodzący z Ukrainy 30-letni kierowca busa na przejściu dla pieszych potrącił dwie wracające z kościoła kobiety. 68- i 70-latka zmarły. Kierowcy grozi teraz od pół roku do sześciu lat więzienia.
Do wypadku doszło 3 listopada 2025 r. w Strzegomiu. Prokuratura nie ma wątpliwości, że winnym jest młody kierowca z Ukrainy. Kilka dni temu śledczy przesłali do sądu akt oskarżenia.
- Kierując pojazdem samochodowym bez wymaganych badań technicznych naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu - mówi o zachowaniu kierowcy prokurator Mariusz Pindera. I wylicza: - Nie zachował szczególnej i należytej ostrożności, nie obserwował należycie przedpola jazdy, nie dostosował prędkości pojazdu do ograniczeń znajdujących się na odcinku drogi, nie podjął manewrów obronnych, w tym manewru hamowania bądź zatrzymania i nie ustąpił pierwszeństwa, prawidłowo przechodzącym po oznakowanym przejściu dla pieszych dwóm pokrzywdzonym.
Ukrainiec częściowo przyznał się do zarzutów. W chwili wypadku był trzeźwy, nie był też pod wpływem środków odurzających. Od chwili zatrzymania jest w areszcie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku grozi mu od 6 miesięcy do lat 8 więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dla skurwysynów banderowców nie ma świętości.