Tragedia w oddalonych kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia Ząbkowicach Śląskich. W niedzielę śmiertelne w głowę postrzelił się tam młody mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę na strzelnicy przy ulicy Kusocińskiego w Ząbkowicach Śląskich. Młody wrocławianin w wieku 25 lat był tam na strzelaniu pod opieką instruktora.
Nagle doszło do niespodziewanej sytuacji. Mężczyzna najpierw wystrzelił większość naboi do tarczy, następnie przyłożył sobie pistolet do skroni i wystrzelił. Instruktor nie zdążył w porę zareagować, potem na miejsce momentalnie wezwano pogotowie ratunkowe.
Gdy lekarze przyjechali na miejsce mężczyzna jeszcze żył, ale miał bardzo rozległe obrażenia głowy. 25-latka udało się przewieźć do szpitala w Polanicy Zdroju. Niestety w niedzielę wieczorem, w dwie godziny od feralnego zdarzenia zmarł.
Jak donoszą przedstawiciele ząbkowickiej policji, wszystko wskazuje na to, że była to udana próba samobójcza. Wrocławianin w swoich rzeczach na strzelnicy zostawił bowiem list pożegnalny. Wcześniej miał też problemy psychiczne. Sprawę dokładnie wyjaśniać będzie teraz Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze