Reklama

Mobbing w sieci marketów spożywczych? Pracownicy wyszli na ulicę [ZDJĘCIA]

20/01/2018 14:28

Fałszowanie raportów kasowych, kupowanie przeterminowanych produktów, niepłatne nadgodziny, dodatkowe obowiązki poza umową za tę samą pensję - do tego mają być zmuszani są pracownicy sieci POLO Market, którzy zorganizowali pikiety w pięciu dolnośląskich miastach. 

Pikieta przeciwko wyzyskowi i łamaniu praw pracowniczych w sklepach sieci POLOmarket miały miejsce w Wołowie, przy ul. Ścinawskiej 12, w Obornikach Śląskich, przy ul. Ofiar Katynia 12, w Kątach Wrocławskich oraz przy ul. 1 Maja 45 oraz, w godz. 15.30-16.30,  we Wrocławiu, przy ul. Budziszyńskiej 107.


Walczą o godność


Od ponad roku trwa kampania zainicjowana przez obecnych i byłych pracowników sieci sklepów POLO Market z pomocą Związku Syndykalistów Polski, którzy domagają się między innymi wypłacenia zaległych pieniędzy za wypracowane nadgodziny.

Reklama

- Żyjemy w czasach, gdy bardzo wiele ludzi na co dzień spotyka się z niegodnym traktowaniem przez pracodawców. Postanowiliśmy postawić się wyzyskowi, wstać z kolan i walczyć o swoją godność - mówi Tomasz Gryszczuk, współorganizator protestów.


Pracownicy POLO Marketów skarżą się, że są zmuszani do fałszowania raportów kasowych, bezpłatnej pracy po godzinach, mielenia mięsa w domu i przywożenia go do sklepu, kupowania przeterminowanych produktów i wypełniania nowych, dodatkowych obowiązków, niezawartych w umowie o pracę, bez podwyżki płacy.

Reklama

- W tej sytuacji ważna jest solidarność i oddolna samoorganizacja - dodaje Gryszczuk.


"Widzimisię" 


Tymczasem POLO Market podważa wiarygodność protestujących, podkreślajac, że są to byli, a nie obecni pracownicy i nie wiedzą, co aktualnie dzieje się w firmie. Fakt, że protestują od ponad roku w nielicznych grupach, według POLO Marketu świadczy i tym, że problem nie jest rzeczywisty.


- Zarzuty podnoszone przez protestujących są bezzasadne. Wszelkie nieprawidłowości, jeśli miałyby miejsce, mogą być anonimowo zgłaszane przez pracowników w ramach mechanizmu przeciwdziałania mobbingowi wdrożonego przez sieć. Zarząd sieci traktuje takie zgłoszenia bardzo poważnie i natychmiast wdraża działania naprawcze. Owszem, w przeszłości organy kontrolne zwróciły uwagę na pewne nieprawidłowości, niemniej zalecenia pokontrolne zostały niezwłocznie wdrożone - mówi Ewa Szul-Skjoeldkrona z biura prasowego POLO Marketu.

Reklama

Dodaje, że na dzień dzisiejszy nie ma wiedzy na temat żadnych przypadków mobbingu w placówkach sieci na Dolnym Śląsku, a wybór tych, a nie innych placówek jako miejsc protestu wynika z "widzimisię" protestujących, nie zaś z żadnych niepokojących wydarzeń akurat w tych sklepach.


- Obecnie POLOmarket zatrudnia 6 500 pracowników na terenie całego kraju. Z przeprowadzanych badań satysfakcji wynika, że pracownicy są zadowoleni. W ciagu ostatnich dwóch lat miały miejsce dwie podwyżki wynagrodzenia, a prawidłowo udokumentowane nadgodziny są zawsze wypłacane - podkreśla Ewa Szul-Skjoeldkrona.

Reklama

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości