W niedzielne południe na wrocławskim Rynku doszło do niecodziennego wypadku. Rozpędzony rowerzysta nie zauważył tam bawiącego się chłopca i go potrącił. Maluch trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło przy jednej z kurtyn wodnych rozstawionych na Rynku, gdzie wrocławianie szukają ochłody w czasie doskwierających upałów. Maluch również bawił się przy wodotrysku w towarzystwie swojej babci i dziadka. Nagle został jednak potrącony przez rowerzystę.
Chłopczyk w wieku 4 lat został przewieziony przez pogotowie ratunkowe do szpitala przy ulicy Traugutta. Doznał poważnego urazu ręki. Jak informowali jego opiekunowie, prawa ręka dziecka wkręciła się w jedno z kół roweru, a malec przez kilka metrów był ciągnięty po bruku.
Straż miejska wspólnie z policjantami prowadzą teraz poszukiwania mężczyzny na rowerze. Być może w ustaleniu jego tożsamości pomoże przegląd zapisu wideo z miejskiego monitoringu. Kamery na Rynku nie zarejestrowały jednak momentu zdarzenia. Teraz służby będą przeglądać urządzenia w sąsiedztwie ścisłego centrum. Liczą, że tam znajdą nagraną drogę ucieczki cyklisty.
Jak wskazali świadkowie, sprawcą jest młody mężczyzna, który w tym czasie ubrany był w białą koszulkę, miał na sobie czarną saszetkę i poruszał się na czerwonym rowerze.
Cyklista złamał zakaz poruszania się rowerem po Rynku, ale też nie zatrzymał się po spowodowaniu wypadku i nie udzielił pomocy poszkodowanemu dziecku. Chłopczyk już czuje się lepiej i wypisano go do domu, na szczęście ręka nie została złamana. Służby cały czas szukają sprawcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze