W ciągu kilkunastu najbliższych dni ruszy remont ulicy Przyjaźni. Inwestycja oczekiwana od lat nie jest jednak spełnieniem marzeń mieszkańców tego rejonu miasta. Droga nie zostanie bowiem poszerzona do dwóch pasów, a tramwaje nadal będą jeździły tylko po jednej nitce torowiska. Urzędnicy nieoficjalnie przyznają, że porządnej rozbudowy doczekamy się tam najwcześniej za 10 lat. Tymczasem z powodu obecnych prac, linia 17 będzie dojeżdżać tylko do pętli Borek.
Drogowcy oprócz odnowienia nawierzchni ulicy oraz wymiany torowiska zajmą się również przebudową pętli tramwajowej oraz wyremontują krótki odcinek ulicy Wałbrzyskiej za mostem Klecińskim.
– Oprócz samej ulicy Przyjaźni, wyremontujemy też 91 metrów ulicy Wałbrzyskiej, między mostem na Ślęzie a ulicą Buraczaną. Sam most został już wyremontoway w ubiegłym roku – tłumaczył nam niedawno Mariusz Konecki, kierownik projektu z Wrocławskich Inwestycji.
Prace ruszą na początku sierpnia, a ich zakończenie przewidywane jest na grudzień bieżącego roku. Chyba, że drogowcy nie będą mogli sfinalizować robót, ze względu na trudne warunki pogodowe przed świętami Bożego Narodzenia. Największym utrapieniem będą wtedy mróz i obficie padający śnieg.
Wiadomo, że przez najbliższe miesiące trasa tramwaju linii 17 zostanie skrócona do pętli Borek. A na Klecinę ma dojeżdżać autobus zastępczy. Szczegóły nowej organizacji ruchu poznamy wkrótce. Obecnie w magistracie trwa jej zatwierdzanie.
Przypomnijmy, że pod koniec maja miejska spółka Wrocławskie Inwestycje rozstrzygnęła przetarg na remont ulicy Przyjaźni razem z torowiskiem. Pracami za 11 mln 683 tysiące złotych brutto zajmie się konsorcjum firm Bickhardt Bau Polska z Siechnic oraz wrocławski Zakład Sieci i Zasilania.
To drugie przedsiębiorstwo wybrano również w przetargu na wykonawcę remontu pętli Klecina, która sąsiaduje z ulicą Przyjaźni. Prace na pętli pochłoną 1 mln 230 tysięcy złotych. Łącznie na cały remont miasto wyda więc blisko 13 mln złotych.
Przedstawiciele magistratu nie raz zapowiadali, że na generalną przebudowę na pewno znajdą się pieniądze. Ale ostatecznie tak się nie stanie, bo choć w budżecie udało się wysupłać fundusze, to pozwolą one tylko na remont, który doprowadzi będącą w opłakanym stanie drogę i torowisko do zadowalającego stanu.
– Aby poszerzyć ulicę Przyjaźni tak, by była dwukierunkowa, potrzeba około 70 mln złotych. Nie stać nas na to – przyznawał miesiąc temu Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji.
Jak udało nam się dowiedzieć urzędnicy myślą jednak o poszerzeniu ulicy Przyjaźni do dwóch pasów oraz wybudowaniu drugiej nitki torowiska. Chcą jednak poczekać aż w tamtym rejonie zakończą się budowy nowych osiedli i później przystąpią do analizy natężenia ruchu. Dlatego takiej inwestycji w przeciągu najbliższych 10 lat, mieszkańcy Krzyków i Kleciny nie muszą się obawiać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze