Polski Związek Koszykówki nie uwzględnił protestu FutureNet Śląska. Wrocławianie domagali się powtórzenia drugiego meczu finałowego z Astorią Bydgoszcz ze względu na rażący błąd trójki sędziowskiej i niesłuszne przyznanie bydgoszczanom dwóch punktów. Tym samym wynik spotkania (86:85 dla Astorii) zostaje utrzymany, a w rywalizacji nadal jest 2:0 dla ekipy Bydgoszczy.
Wrocławianie złożyli protest i domagali się powtórzenia meczu, bo na początku trzeciej kwarty sędziowie podarowali dwa punkty Astorii. Jak do tego doszło? Drugą połowę miał rozpoczynać Śląsk, ale mimo tego, że niemal wszyscy koszykarze byli ustawieni do akcji ofensywnej WKS-u, jeden z arbitrów przekazali piłkę bydgoszczanom. Ta trafiła do Marcina Nowakowskiego, a zawodnik Astorii popędził na pusty kosz i zdobył łatwe punkty.
FutureNet Śląsk przegrał jednym oczkiem, więc w końcowym rozrachunku te punkty zadecydowały o wygranej Astorii. Chociaż z drugiej strony należy zauważyć, że wrocławianie mieli jeszcze dwie kwarty na odwrócenie losów spotkania.
OGROMNY BŁĄD SĘDZIÓW W FINALE 1. LIGI. ŚLĄSK WNIOSKUJE O POWTÓRZENIE MECZU
Włodarze WKS-u powoływali się na precedens, do którego doszło przed kilkoma tygodniami w drugiej lidze. Rezerwy Śląska grały z Basketem Pleszew i tam również doszło do rażącej pomyłki sędziowskiej, po której wrocławianie zdobyli punkty na wagę wygranej. Zdaniem Związku była to jednak inna sytuacja.
NIECODZIENNA DECYZJA ZWIĄZKU. MECZ ŚLĄSKA POWTÓRZONY PRZEZ BŁĄD SĘDZIÓW
Całośc jednak nie została wzięta pod uwagę, bo PZKosz uznał, że protest nie został złożony regulaminowo, więc jest traktowany tak, jakby nie został złożony w ogóle.
- Zgodnie z przepisami kapitan drużyny najpóźniej 15 minut po zakończeniu gry musi poinformować Komisarza, że jego drużyna składa protest przeciwko wynikowi meczu oraz złożyć podpis w rubryce protokołu meczu "podpis kapitana w przypadku protestu". Dla uznania protestu za ważny konieczne jest, aby przedstawiciel Klubu złożył pisemne uzasadnienie protestu na ręce Komisarza w ciągu 60 minut od zakończenia gry. Jeżeli protest zostanie złożony, Komisarz w ciągu 90 minut po zakończeniu gry informuje o tym fakcie Wydział Rozgrywek PZKosz. Żadna z powyższych okoliczności nie miała miejsca po zakończeniu meczu w dniu 12 maja - czytamy w komunikacie Polskiego Związku Koszykówki.
Oznacza to, że wynik zostaje podtrzymany, a Astoria nadal prowadzi w serii 2:0. Kolejne spotkanie w niedzielę (19 maja), a ewentualne następne pojedynki odbędą się 20 maja w Bydgoszczy i 22 maja we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze