Reklama

Nie ma aresztu za brutalny film z Bystrzycy Kłodzkiej. Sprawcy już są na wolności

17/04/2026 12:07

Nie będzie aresztu dla czterech osób zatrzymanych w związku z krążącym po sieci brutalnym filmem z Bystrzycy Kłodzkiej, na którym widać mężczyznę oddającego mocz na przerażonego młodego człowieka. Po postawieniu zarzutów trzem mężczyznom i jednej kobiecie prokurator wypuścił ich do domów. - Nikt z tej czwórki nie brał udziału w tragicznym zdarzeniu sprzed tygodnia, podczas którego na osiedlu w Bystrzycy Kłodzkiej zginął 26-letni mężczyzna - przekazała portalowi TuWroclaw.com Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu. Piąta osoba związana z nagraniem nie żyje. To Krzysztof L., zastrzelony przed tygodniem na osiedlu w Bystrzycy.


O wstrząsającym filmie z Bystrzycy Kłodzkiej pisaliśmy już kilka dni temu.

"Pokaż mordę! Otwieraj pysk, k*** j***! Pysk k*** otwieraj" - krzyczą napastnicy do młodego człowieka. Jeden z nich oddaje mocz na jego głowę. Celuje w usta. Ofiara bezsilnie próbuje się zasłaniać. Przestępcy się śmieją. Nagranie krąży po sieci od kilku dni. A wraz z nim komentarze - że to dowód na to, że w małej Bystrzycy Kłodzkiej od dawna grasowała banda chuliganów, budząca przerażenie ludzi. Nieoficjalnie wiadomo, że głównym "bohaterem" filmu jest mężczyzna zastrzelony w ubiegłym tygodniu podczas osiedlowej awantury.

- Zdarzenie to miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku - mówi o torturach widocznych na filmi Łukasz Dutkowiak, rzecznik komendanta wojewódzkiego dolnośląskiej policji. - Nikt sytuacji tej jednak nie zgłosił, a film trafił do sieci po ponad pół roku. Materiał zawiera skrajnie negatywne, brutalne i nieakceptowalne społecznie zachowania kilku osób wobec młodego mężczyzny - przyznaje policjant.

Reklama

Kilkanaście godzin po ujawnieniu filmu policja zatrzymała trzech mężczyzn oraz kobietę podejrzewanych o udział w tym zdarzeniu. - Kolejne czynności dały podstawy do przedstawienia im zarzutów m.in. za wspólnie i w porozumieniu nieuprawnione pozbawienie wolności mężczyzny, naruszenie jego nietykalności cielesnej oraz działań narażających na utratę życia i zdrowia. Są to czyny zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 5, jednak po przekazaniu materiałów do prokuratury, nie zapadły decyzje w sprawie zastosowania najsurowszego ze środków zapobiegawczych czyli tymczasowego aresztowania - poinformował Łukasz Dutkowiak.

Reklama

- Po przekazaniu materiałów do prokuratury, nie zapadły jednak decyzje o zastosowaniu  środków zapobiegawczych w postaci tymczasowego aresztowania. Sprawcom może grozić teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności - dodał Łukasz Dutkowiak.

Jak nam przekazała Komenda Wojewódzka Policji, nikt z tej czwórki nie brał udziału w tragicznym zdarzeniu sprzed tygodnia, podczas którego na osiedlu w Bystrzycy Kłodzkiej zginął Krzysztof L. 26-letni mężczyzna, zastrzelony przez Borysa B., instruktora strzelectwa. Jak ujawniła prokuratura, w zdarzeniu z nagrania uczestniczył za to Krzysztof L. Według śledczych, gdyby żył, usłyszałby m.in. zarzuty pobicia, pozbawienia wolności i naruszenia nietykalności cielesnej.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/04/2026 12:41
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2026-04-17 12:30:58

    Tego typu sytuacje są ścigane na wniosek pokrzywdzonego, a nie z urzędu. No bo co by to było, gdyby, hipotetycznie, okazało się, że młody człowiek jest masochistą i uwielbia złote prysznice? Nic nie wiadomo o tym, aby ktokolwiek zawiadomił policję, czy prokuraturę, że został tak potraktowany. Tzw. "policja" zadziałała samodzielnie po obejrzeniu filmiku w internecie i uznała, że komuś tu stała się krzywda, a co, jeśli nie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości