Reklama

Nie podważajmy szans kolei! [LIST DO REDAKCJI]

12/06/2022 12:08

Dziś po 20 latach przerwy na tory wróciły pociągi z Wrocławia przez Sobótkę do Świdnicy. To jednak, co cieszy pasażerów, niepokoi kierowców - ci od poniedziałku spodziewają się gigantycznych korków na ul. Buforowej i Zwycięskiej. Nie ma tam bowiem wiaduktów - aby pociągi mogły przejechać na ulicach tych 16 razy dziennie zamykane będą szlabany. Zdaniem Andrzeja Padniewskiego, jednego z autorów uchwały sejmiku wzywającej do tworzenia sieci kolei aglomeracyjnych, będzie wręcz odwrotnie - korki zmaleją. Oto jego list do naszej redakcji.

Otwarcie linii 285 kolejowej do Sobótki przez notorycznie zakorkowane ulice Bardzką i Zwycięską nie są ani konfliktem kierowców, ani nie spowodują, że „korki [będą] murowane”. Korki murowane są już teraz – a jedyne, co mogą zrobić pociągi Kolei Dolnośląskich na tych liniach to te korki… zniwelować.


Bo, widzi Pan, wbrew pozorom w mobilności aglomeracji wielkości Wrocławia nie chodzi o to, by zwiększać przepustowość podróży autami. Chodzi o to, by zwiększać przepustowość podróży ludzi. A, proszę wybaczyć, ale jak można mniemać po treści Pańskiego artykułu, Państwa redakcję martwi wyłącznie pierwszy z tych dwóch aspektów – choć są one ze sobą powiązane.

Reklama

Podróże w miastach i aglomeracjach podlegają bardzo prostym zasadom: z punktu A do punktu B próbuje się przedostać skończona liczba podróżnych. To, z jakiego transportu skorzystają ma wpływ na pozostałe ze środków transportu.


Mówiąc prościej: jeśli mieszkający przy ul. Zwycięskiej jeden z mieszkańców stwierdzi, że szybciej, niż autem dojedzie rowerem, to tego poranka na tej ulicy stanie w korku o jeden samochód mniej.


Cały w tym ambaras, że jeśli 50 kierowców stwierdzi, że szybciej dojedzie pociągiem – mając skądinąd rację – to korek na Zwycięskiej będzie o 30-40 samochodów krótszy (średnia liczba osób  w jednym aucie, w zależności od badań, wynosi 1,4-1,6 osoby).

Reklama

Wszyscy rozumiemy, że istnieją linie redakcyjne i komunikują Państwo swoje artykuły do konkretnej grupy odbiorców – ale, proszę wybaczyć – takimi treściami Państwo wyłącznie szkodzą „swojej” grupie odbiorców. Bo jeśli jeden z tych 50 kierowców po Państwa artykule zastanowi się i pomyśli – e, chciałem iść na pociąg, ale nie stanę po stronie „pasażerów” w tym „konflikcie” – to pozostali kierowcy w korku na Zwycięskiej mają do celu z punktu A do punktu B odległość dłuższą o długość jego samochodu. Przy pięciu takich „przekonanych” przez Państwa osobach samych kierowców omija jeden cykl świetlny pozwalający im wjechać w ul. Karkonoską.


By stanąć w kontrze do takiego przekazu Państwa redakcji jedynie przypomnimy, że od niedzieli podróż ze stacji Wrocław Partynice z Kolejami Dolnośląskimi zajmie 11 minut – i serdecznie wszystkich kierowców zapraszamy na pokład naszych pociągów.

Reklama

Pana również, bo zapewne porusza się po Wrocławiu samochodem. Czy naprawdę uważa Pan,  że stwierdzenie „korki murowane” można postawić obok informacji o otwarciu linii kolejowej 285? Czy wcześniej te korki nie występowały, a teraz to są już „murowane”?


Wracając do cykli świetlnych: wie Pan, ile trwa czerwone światło na ul. Zwycięskiej zakazujące wjazdu na skrzyżowanie z ul. Karkonoską? 70 sekund.


Przejazd kolejowy na tej ulicy będzie zamykany na 45 sekund.


Bardzo proszę zapamiętać te liczby, bo są one kluczowe w tej układance „murowanych korków”.

Reklama

Do Wrocławia wjeżdża codziennie 240 tys. samochodów – i to tylko według badań sprzed kilku lat. Ta liczba raczej rośnie, a nie maleje.


Ale dzięki połączeniom Kolei Dolnośląskich, również od niedzieli na linii 285 - wznowionych po 22 latach - korki będą wyłącznie maleć. Kilkadziesiąt osób w pociągu to kilkadziesiąt samochodów mniej we Wrocławiu.


Co z każdą taką kolejną inwestycją odczują na plus wszyscy – również kierowcy na Zwycięskiej stojący w coraz krótszych korkach.


Proszę o tym pamiętać, bo tutaj nie ma żadnego konfliktu rozumianego na poziomie „kierowcy kontra pasażerowie”. Te systemy przemieszczania się z punktu A do punktu B występują obok siebie i wzmacnianie tych najbardziej efektywnych – a kolej bezwzględnie należy do najbardziej efektywnych i czasowo, i pod względem liczby pasażerów - tylko i wyłącznie przyspiesza pozostałe formy podróży po mieście i aglomeracji.

Reklama

Polecam Panu wpaść na pokład Kolei Dolnośląskich – porozmawianie z osobami, które zostawiły swój samochód i przesiadły się na kolej może uzmysłowić Panu mikroskalę tego zjawiska – która, przełożona na skalę makro: tysiące pasażerów przewożonych codziennie przez Koleje Dolnośląskie na terenie naszego województwa – doprowadzi do prostej konkluzji: pasażerowie pociągów nie są w kontrze do kierowców.


Do pójścia o krok dalej i pisania artykułów, że „Kolei Dolnośląska odkorkowuje Wrocław” – również ta na linii 285 przez ulice Zwycięską, Grota-Roweckiego i Bardzką - namawiać Pana nie będę.

Reklama

Liczę, że do tak prostych wniosków dojdzie Pan z czasem sam.


Andrzej Padniewski


 


Andrzej Padniewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości