Był bramkarzem, a potem piłkarskim analitykiem. Od czterech lat walczył z nowotworem. We wtorek wieczorem zmarł Jakub Kopaniecki, 25-latek związany z klubem GKS Polkowice. - Kuba, walczyłeś do ostatniej minuty swojego meczu - pożegnali go dziś przyjaciele z klubu.
- Walka mojego brata rozpoczęła się w 2021 roku. Najpierw złe samopoczucie i błędne diagnozy sugerujące kłopoty pocovidowe. Nieprawidłowy opis rezonansu wynikający z błędu opisującego – niezauważony 4-centymetrowy guz. Ten błąd doprowadził do ciężkiego wodogłowia - opisywała jego siostra podczas jednej ze zbiórek na leczenie Jakuba Kopanieckiego. To właśnie po wykryciu guza młody mężczyzna zawiesił bramkarską karierę.
Przeszedł operację. - Badania genetyczne wykazały, że to trudny przeciwnik – glejak wielopostaciowy.
- Wszystkie wyniki wykazywały powodzenie wyznaczonego leczenia. Nieco ponad pół roku od zakończenia chemioterapii pojawiły się małe zmiany w mózgu i kręgosłupie, rozsiane poprzez płyn mózgowo-rdzeniowy. Podczas konsylium w sierpniu 2023 zapadła decyzja o ponownym zastosowaniu chemioterapii. Wydawałoby się, że leczenie spełnia swoje zadanie jednak w kwietniu 2024 zmiany wywołały wodogłowie, napady padaczkowe i pogorszenie funkcji ruchowych - opisywała dalej siostra.
- Kuba jest dzielny. Tak jak na boisku, tak na onkologicznym ringu walczy do utraty tchu. Teraz jeszcze bardziej pragnie zwycięstwa. Przecież stawka jest najwyższa – jego życie - mówiła z nadzieją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze