W poniedziałek na wrocławskim Rynku protestowało kilkudziesięciu rodziców dzieci niepełnosprawnych intelektualnie, które do tej pory uczyły się w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 przy ul. Lutra 6. Teraz zostały przeniesione do dwóch placówek, które nie są przystosowane do właściwej opieki nad nimi.
Protest na Sukiennicach trwał ponad godzinę i zakończył się złożeniem petycji do prezydenta Jacka Sutryka z żądaniem zapewnienia uczniom Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 należytej opieki w placówkach edukacyjnych. Wzięli w nim udział zarówno rodzice, jak i dzieci niepełnosprawne, które od września zostały przeniesione ze szkoły przy ul. Lutra do szkół przy ul. Parkowej i przy ul. Kamiennej.
- Dzieci zostały rozdzielone, choć są ze sobą bardzo zżyte. Sama zmiana jest dla nich szokiem, który fatalnie wpływa na ich rozwój. Placówki, do których trafiły, są w kiepskim stanie technicznym, nieprzystosowane do potrzeb uczniów na wózkach inwalidzkich. Dziś, podczas rozpoczęcia roku szkolnego, jedno dziecko utknęło na 40 minut między piętrami, podczas używania schodołazu, bo w szkole przy Parkowej nie ma windy - mówiła Anna Spisacka, organizatorka protestu.
CZYTAJ TEŻ: MANIFESTACJA PRZED KONSULATEM NIEMIEC
W lutym 2019 Rada Miasta podjęła decyzję o zamiarze likwidacji SOSW nr 1. Uchwała ta została negatywnie zaopiniowana przez dolnośląskiego kuratora oświaty. Miasto odwołało się od tej opinii do Ministerstwa Edukacji Narodowej, które w odpowiedzi podtrzymało decyzję kuratora. Władze Wrocławia zdecydowały o oddaniu sprawy do sądu administracyjnego. Postępowanie jest w toku.
Na przełomie czerwca i lipca zostały zorganizowane mediacje pomiędzy przedstawicielami społeczności SOSW nr 1 i departamentu edukacji z udziałem m.in. jego dyrektora Jarosława Delewskiego. Zakończyły się fiaskiem.
- Nie mogąc zlikwidować SOSW nr 1 zgodnie z przepisami, władze miasta podjęły bezprawne działania, które doprowadziły do podziału placówki na dwie odległe lokalizacje, przy ul. Kamiennej i ul. Parkowej, gdzie już funkcjonują dwie odrębne szkoły. Stworzone warunki lokalowe dla naszych dzieci urągają godności człowieka, ograniczając jednocześnie warunki do nauki. Ta krzywda może powodować u nich zachwiania emocjonalne i społeczne. Nasze dzieci są pełnoprawnymi obywatelami Wrocławia, należy im się równe traktowanie i edukacja na najwyższym poziomie, w godnych warunkach - dodaje Spisacka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze