Reklama

Niezły mecz, ale punktów brak. Pierwsza domowa porażka Ślęzy w tym sezonie

10/09/2019 22:55

Ślęza Wrocław i Pniówek Pawłowice Śląskie stworzyły bardzo ciekawe widowisko, ale trzy punkty za zwycięstwo pojechały do Pawłowic. Wrocławianie zaprezentowali się dobrze, jednak znów mieli spore problemy ze skutecznością, przez co przegrali u siebie 0:2.

To były naprawdę fajne zawody, rozgrywane na dobrym, trzecioligowym poziomie. Ślęza przegrała, ale paradoksalnie, rozegrała chyba najlepszy mecz w tym sezonie. Poza brakiem skuteczności, wrocławscy piłkarze pokazali się z dobrej strony, grając z duża determinacją od pierwszego do ostatniego gwizdka arbitra. Słowa uznania należą się również przyjezdnym, którzy swoje zwycięstwo zawdzięczają bardzo mądrej grze w defensywie, a przede wszystkim doświadczeniu ogranych na wyższych poziomach piłkarzy. Pniówek wygrał, bo strzelił dwa gole, czego nie udało uczynić się wrocławianom, a niestety punktów za wrażenie w futbolu się nie zdobywa.


Od pierwszych minut gra toczyła się w dobrym tempie, a akcje przenosiły się spod jednego pod drugie pole karne. Pierwsi okazję bramkową stworzyli sobie goście, bo już w 2. minucie Piotr Zabielski zmuszony został do interwencji po główce Wojciecha Caniboła. W 8. minucie Adrian Niewiadomski huknął z rzutu wolnego, a piłka po otarciu się o mur, w niewielkiej odległości minęła słupek. Ten sam piłkarz po dośrodkowaniu Tomasza Dyra, po strzale głową posłał piłkę nad poprzeczką.

Reklama

Wydawać się mogło, że Ślęza zaczyna dyktować warunki na boisku, ale w 26. minucie po wzorcowo przeprowadzonej kontrze, Wojciech Caniboł zdobył gola dla gości. Żółto-czerwoni chcieli szybko zniwelować straty, lecz Bartosz Gocyk znów popisał się w bramce broniąc strzał Szymona Lewkota, a Jakubowi Bohdanowiczowi zabrakło centymetrów, by uderzona przez niego piłka wylądowała nie nad, a pod poprzeczką. Niedługo potem Pniówek powiększył rozmiary prowadzenia - w 36. minucie Piotr Zabielski nie zdołał opanować piłki, a z najbliższej odległości wepchnął ją do siatki Dawid Hanzel.


Po zmianie stron goście skupili się na defensywie, ale też gdy nadarzała się ku temu okazja, próbowali gry z kontry. Jedna z nielicznych akcji ofensywnych przeprowadzonych przez Pniówek, mogła przynieść tej drużynie trzeciego gola, lecz tym razem żółto-czerwonym dopisało szczęście. Piłka po główce Dawida Hanzela w 67. minucie obiła poprzeczkę. Kapitalną okazję do zdobycia kontaktowego gola zmarnował w 77. minucie Szymon Tragarz, a z dwoma uderzeniami głową Mateusza Stempina poradził sobie bramkarz GKS-u. Jeszcze w samej końcówce znów potężną bombę z wolnego posłał Adrian Niewiadomski, ale i tym razem nie przyniosła ona pożądanego skutku.

Reklama

- Przez pierwsze fragmenty spotkanie miałem odczucie z boiska, że jesteśmy drużyną dominującą i że nie będziemy mieli problemów, aby wygrać ten mecz. Stało się inaczej. Straciliśmy w pierwszej połowie dwie bramki i mimo kilku okazji które sobie stworzyliśmy nie udało nam się odmienić wyniku. Od początku sezonu mamy duże problemu ze skutecznością i jeśli myślimy o poprawie naszej pozycji w tabeli musimy koniecznie ten element poprawić - skomentował dla oficjalnej strony Ślęzy piłkarz 1KS-u, Robert Pisarczuk.


Reklama

Ślęza Wrocław - Pniówek Pawłowice Śląskie 0:2 (0:2)
Bramki: Caniboł 26, Hanzel 36


Ślęza: Zabielski - Bohdanowicz, Lewkot, Matusik (73 Tragarz), Traczyk, Pisarczuk, Dyr (46 Kotyla), Wdowiak (46 Stempin), Niewiadomski, Muszyński, Niemienionek.
Pniówek: Gocyk - Szary, Caniboł (90 Łaski), Morcinek (83 Zajączkowski), Szatkowski (87 Weis), Glenc, Paleczny, Hanzel, Dzida, Musioł, Zalewski.


Żółte kartki: Pisarczuk, Stempin, Kotyla oraz Caniboł.
Widzów: 100.
Sędzia: Marcin Celejewski.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości