W razie nuklearnego konfliktu między Rosją a USA i NATO, pierwszy rosyjski taktyczny strzał ostrzegawczy zostaje wysłany z obwodu kaliningradzkiego i jest wymierzony w okolice Wrocławia i Dolnego Śląska. Tak wygląda symulacja wojny atomowej, przedstawiona w 2019 roku przez naukowców z Uniwersytetu w Princeton, jednej z czołowych uczelni w USA. Teraz jej autorzy uspokajają. Okolice Wrocławia pojawiły się tam przypadkowo.
"Podstawą jakiegokolwiek użycia broni jądrowej jest rosyjska doktryna nuklearna, rosyjskie podejście w kwestiach wojskowych nie powinno być oparte na emocjach" - brzmi oficjalny komunikat Kremla w tej sprawie"
Nawet jeden wystrzał broni atomowej może przynieść katastrofalne skutki dla całego świata - przestrzegają tymczasem naukowcy z Uniwersytetu w Princeton w USA. W 2019 roku opublikowali oni symulację konfliktu nuklearnego między Rosją, a USA i NATO. Według tej symulacji, pierwszy taktyczny strzał wywołuje natychmiastową reakcję przeciwnika. W ciągu kilku godzin konflikt przyjmuje niewyobrażalną wręcz skalę. W efekcie rosyjska broń taktyczna zniszczyłaby dużą część Europy.
Symulacja zatytułowana "Plan A" wykorzystuje dane o aktualnym rozmieszczeniu broni nuklearnej w poszczególnych krajach, mocy tej broni i możliwych celach. Jako cel pierwszego rosyjskiego strzału taktycznego pokazuje południowo-zachodnią Polskę, a więc okolice Wrocławia. Czy oznacza to, że powinniśmy obawiać się gróźb Rosji szczególnie? Autorzy badań uspokajają.
- Plan A był ilustracją tego, jak wojna nuklearna może eskalować od pojedynczych uderzeń do wojny nuklearnej na pełną skalę - tłumaczy portalowi TuWroclaw.com współatorka badań, prof. Sharon K. Weiner To doświadczona badaczka tematyki nuklearnej, specjalizująca się m.in. międzynarodowch stosunkach cywilno-wojskowych i polityce bezpieczeństwa. Pracowała m.in. w obu izbach amerykańskiego Kongresu, Pentagonie oraz Białym Domu. Dziś przekonuje, że okolice Wrocławia pojawiły się w symulacji przypadkowo. - Pierwsze uderzenie w naszej symulacji miało charakter fikcyjny i ilustracyjny. Nie było oparte na żadnych konkretnych danych - uspokaja prof. Sharon K Weiner.
Naukowcy z USA podtrzymują jednak, że uruchomienie broni atomowej może przynieść katastrofalne skutki dla całego świata. Po pierwszym tzw. taktycznym uderzeniu prawdopodobne będą kolejne. Rosja może wysłać nawet 300 taktycznych pocisków z wyrzutni krótkiego zasięgu. NATO może odpowiedzieć serią 180 wystrzałów. W efekcie - jak przestrzegają profesorowie - w ciągu trzech godzin może zginąć 2,6 mln ludzi na całym świecie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze