Po 10 tysięcy złotych łapówki i zniżkę na wczasy w Tajlandii proponował policjantom kierowca mercedesa, który prowadził auto mając w organizmie aż 2,5 promila alkoholu. Policjanci przekupić się nie dali. Kierowcę czekają teraz poważne kłopoty.
Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze, skierowała, do miejscowego Sądu Rejonowego, akt oskarżenia przeciwko 46-letniemu mieszkańcowi powiatu złotoryjskiego, o kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz obietnicę wręczenia funkcjonariuszom Policji korzyści majątkowej, w zamian za odstąpienie przez nich wobec niego od dalszych czynności służbowych.
Policję o tym, że ulicą Wolności w Jeleniej Górze jedzie mercedes z pijanym kierowcą za kółkiem, zawiadomili w środku nocy świadkowie. - Policjanci niezwłocznie zatrzymali ten pojazd do kontroli drogowej. Kierował nim 46-letni mężczyzna, którego zachowanie oraz wyczuwalna od niego silna woń alkoholu, potwierdzały zgłoszenie. Kierowca został zatrzymany. Badanie krwi wykazało u niego 2,5 promila alkoholu etylowego - relacjonuje prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska. - Kiedy sprawca był przewożony radiowozem do komisariatu policji, zaproponował funkcjonariuszom, iż w zamian za odstąpienie od dalszych czynności w sprawie otrzymają od niego po 10.000 zł oraz zniżkę na wczasy w Tajlandii. Mimo, że policjanci ostrzegali go, iż składając im taką ofertę, popełnia przestępstwo przekupstwa, ten jeszcze trzykrotnie ponowił wobec nich korupcyjną propozycję - opisuje prokurator.
Ostatecznie podczas przesłuchania kierowca przyznał się do prowadzenia auta po pijanemu, ale zaprzeczył, aby złożył kontrolującym go funkcjonariuszom propozycję korupcyjną. - Wyjaśnił, że był pijany i takiej sytuacji nie pamięta - zdradza prokurator.
Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia. Ponieważ miał we krwi więcej niż 1,5 promila alkoholu, zgodnie z przepisami, może też stracić samochód. Ten nie był jednak jego wyłączną własnością, więc prokurator wniósł o orzeczenie przepadku równowartości auta, czyli 141 197 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze