„Chciałem sobie popływać i przeliczyłem się...” – takie słowa usłyszeli wrocławscy policjanci od mężczyzny tonącego w Odrze. Miał ponad promil alkoholu w organizmie. Tonącego funkcjonariusze wyciągnęli w okolicach urządzenia hydrotechnicznego – jazu Szczytnickiego. Nieodpowiedzialny człowiek swoje życie zawdzięcza policjantom, którzy go uratowali.
Do zdarzenia doszło w czwartek, w okolicach jazu Szczytnickiego. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od jednego z przechodniów, że w okolicach urządzenia hydrotechnicznego mężczyzna ma problemy z utrzymaniem się na wodzie.
– Policjanci natychmiast zabrali ze sobą niezbędny sprzęt i pobiegli w kierunku jazu. Na miejscu zauważyli osobę, która co chwilę zanurzała się pod wodą i miała problemy z utrzymaniem się na jej powierzchni – mówi Krzysztof Zaporowski z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
W tym miejscu jest bardzo silny nurt ze względu na duży uciąg wody zrzucanej z górnej Odry. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania ratownicze, aby wyciągnąć tonącego z wody. Przy użyciu koiła ratunkowego z liną mężczyzna został wyciągnięty z wody. Policjanci udzielili 43-letniemu mieszkańcowi Wrocławia pierwszej pomocy przedmedycznej.
– Podczas rozmowy z nim funkcjonariusze wyczuli woń alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u niego ponad promil alkoholu w powietrzu. Na pytanie dlaczego kąpał się w tak niebezpiecznym miejscu policjanci usłyszeli: „Chciałem sobie popływać i przeliczyłem się, a alkohol i silny prąd zrobiły już swoje”. To po raz kolejny pokazuje jak niebezpieczną rzeką jest Odra oraz jak niebezpieczna jest woda, gdy wchodzi do niej osoba po wypiciu po alkoholu – podkreśla Krzysztof Zaporowski.
Więcej na temat zasad bezpieczeństwa przebywania nad wodą możesz przeczytać tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze