Jeżeli Sebastian Mila podpisze na początku nowego roku kontrakt z innym klubem, Śląsk będzie mógł zawiesić zawodnika? Istnieje taka możliwość.
Wiele wskazuje, że Sebastian Mila razem ze swoim menadżerem łamią przepisy PZPN. Daniel Weber od kilkunastu dni informuje media, że jego zawodnik ma konkretne i interesujące propozycje kontraktowe. Chodzi między innymi o kluby z Azerbejdżanu. Że coś jest na rzeczy potwierdził internetowy portal azertag.gov.az, który idzie jeszcze dalej i stwierdza: "Mila prowadzi bardzo zaawansowane rozmowy z klubami z Azerbejdżanu i już w styczniu może dojdzie do transferu".
W rozmowie z Orange Sport sam Mila przyznał, że oferta z Azerbejdżanu jest bardzo poważna. Stwierdził też między innymi: - Czekam do stycznia, jak nie będzie innych ofert, to wyjeżdżam.
Problem w tym, że według przepisów menadżerowi zawodnika ani samemu Sebastianowi Mili na razie nie wolno prowadzić żadnych rozmów transferowych z innymi klubami niż Śląsk. Kontrakt piłkarza wygasa 30 czerwca 2013 roku i piłkarz oraz jego menadżer mogą podjąć rozmowy z innymi pracodawcami, a nawet podpisać umowę, nie wcześniej niż pół roku przed zakończeniem trwającego kontraktu. Wynika z tego, że Mila z klubami z Azerbejdżanu mogą rozmawiać dopiero od 1 stycznia 2013 roku. I nie zmienia tego fakt, że Śląsk nie prowadzi z zawodnikiem negocjacji w sprawie przedłużenia umowy. Tymczasem z wypowiedzi zawodnika wynika, że wstępne rozmwy już miały miejsce.
Co to oznacza w praktyce? Gdyby Mila w styczniu podpisał kontrakt z innym pracodawcą, Śląsk mógłby złożyć skargę do PZPN na zawodnika i zawiesić go na pół roku oraz ukarać finansowo. To by oznaczało, że przez sześć miesięcy zawodnik jedynie by mógł oglądać mecze z trybun. I to bez znaczenia, w której by lidze wylądował.
Nawet gdyby okazało się, że Mila na początku nowego roku podpisze umowę z którymś z azerskich klubów, Śląsk najprawdopodobniej nie będzie domagał się jednak zawieszenia piłkarza. Z naszych informacji wynika, że włodarze mistrza Polski nie będą chcieli robić przeszkód Mili w opuszczeniu Wrocławia. Pozostanie jedynie pewien niesmak. Sam zawodnik twierdził, że Śląskowi daje czas do końca 2012 roku, a później ewentualnie zacznie szukać nowego pracodawcy. Tymczasem wszystko wskazuje, że za nowym zespołem Mila zaczął się rozglądać już znacznie wcześniej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze