Reklama

Najstarszy cis w Polsce za kratami. Samotny, monitorowany i odgrodzony


Wyobraźcie sobie, że w niepozornym Henrykowie Lubańskim na Dolnym Śląsku znajduje się drzewo, które rosło tu jeszcze zanim powstało państwo polskie, a Piastowie zaczęli władać ziemiami zachodnimi. Cis pospolity to naprawdę sędziwy staruszek, który ma 1287 lat i na co dzień żyje za kratami. Jedna z największych atrakcji w okolicy, ale widok smutny.


To drzewo mogłoby stać się symbolem siły natury, ale jego codzienność wygląda zupełnie inaczej. "Henryk" żyje za ogrodzeniem, pod czujnym okiem kamer i specjalistów. Dlaczego? W dbałości o jego zdrowie i kondycję. Aktualnie cis wspierany jest przez stalowe rusztowania, systemy nawadniające i zamgławiacze, które mają mu pomóc przetrwać kolejne dziesięciolecia. Kilka lat temu zrobił nam wszystkim niespodziankę i wypuścił na świat świeże igły i młode pędy. Ta nadzieja zmobilizowała znawców do postawienia rusztowania, a następnie budowy ogrodzenia.

Reklama

"Henryk" ma do opowiedzenia tyle, że głowa mała

Historia cisa to gotowy scenariusz na film o losach niewielkiej wioski pod Lubaniem Śląskim i dzielnej obronie drzewa przed niesprzyjającymi warunkami. W 1813 roku, podczas wojen napoleońskich, żołnierze szablą uszkodzili jego pień. Dwieście lat później nie oszczędził go pocisk artyleryjski wystrzelony w czasie trwania II wojny światowej. A na koniec nie oszczędziła go również natura, bo w 1989 roku ogromny podmuch wiatru oderwał jedną z jego głównych odnóg. 

Cis jest pod stałą opieką

Cis henrykowski od 1992 roku może pochwalić się statusem pomnika przyrody, co prowadzi do tego, że systematycznie ktoś o niego się martwi i dba. Ogrodzenie, otaczające drzewo jest wyjątkowo szpetne, ale ma chronić je nie tylko nieświadomymi turystami, ale też przed zadeptywaniem gleby. "Henryk" jest niepozorny i niemal przyklejony do ściany stodoły. Bardziej od tego, jak obecnie wygląda ciekawić mogą jego zawiłe losy oraz historia, której był obserwatorem od przeszło 1200 lat. 

Na miejscu czekają na nas ławeczki, tablica informacyjna oraz wiata, pod którą można zatrzymać się na chwilę i odpocząć.

Reklama

Czy w Henrykowie jest coś do zobaczenia poza "Henrykiem"?

Henryków Lubański ma jednak do zaoferowania więcej niż samo drzewo. Na przyjezdnych czeka zabytkowy kościół św. Mikołaja z XVII/XVIII wieku, dawne zabudowania plebanii i fragment średniowiecznego dziedzictwa sióstr Magdalenek. Przez wieś przebiega także Dolnośląska Droga św. Jakuba, czyli część słynnego szlaku pielgrzymkowego do Santiago de Compostela.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/09/2025 17:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości