Niedaleko Bolkowa na Dolnym Śląsku znajduje się ścieżka, która wygląda tak, jakby ktoś ją zaczarował. W drzewach mieszkają stwory i zwierzęta, a mogą je dostrzec tylko najbardziej uważni na historię zaklętą w lesie. Z niego z kolei roztacza się widok na ruiny średniowiecznego zamczyska, pełnego legend oraz tajemnic.
Średniowieczny gród istniał w tym miejscu już w XI wieku i był usytuowany tak, żeby bronić ważnego szlaku handlowego z Polski do Czech. Informacja o Świnach pojawiła się w bullach papieskich z 1155 i 1245 roku. W XIII wieku, kiedy powstał nowoczesny, jak na ówczesne czasy zamek w Bolkowie (wzniesiony z inicjatywy Bolka I Surowy), warownia straciła na znaczeniu strategicznym i przeszła w ręce rycerskiego rodu Świnków.
To za ich panowania powstała gruba murowana wieża, wzniesiona w XIV wieku, budynki mieszkalne oraz podzamcze. Gunczel von Schweinchen nie tylko dzielnie walczył z hordami rabusiów, ale w XV wieku wzniósł dodatkowe skrzydło i przyczynił się do dalszego rozwoju zamku. Za jego czasów przebudowano warownię w gotyckim stylu, m.in. powiększając okna w pomieszczeniach mieszkalnych.
W XVII wieku kompleks przeszedł kolejną dużą modernizację. Ówczesny właściciel, Jan Zygmunt Świnka, który był jednocześnie ostatnim przedstawicielem rodu, zdecydował o odświeżeniu wyglądu budowli w stylu manierystycznym. Warto dodać, że Jan Zygmunt był bardzo zaangażowany w rozwój nauki, ale też własnej duchowości. Do końca życia pozostał kawalerem, a na zamku mieszkał w towarzystwie swojej służby. Po jego śmierci cała posiadłość zaczęła popadać w ruinę, a wojny tylko dopełniły jej smutnego losu. Mimo że w przyszłości jeszcze kilkukrotnie zmieniał właścicieli, to nigdy nie udało się przywrócić jego świetności.
Kilka lat temu ponownie trafił w prywatne ręce, a jego aktualni właściciele dbają o to, żeby dać mu drugie życie.

Ruiny zamku Świny, fot. Robert Karczmarczyk Fotografia
Z historią zamku związanych jest wiele legend i opowieści, które rozpalają wyobraźnię badaczy oraz turystów. Jedna z nich opowiada o postaci Biwoja i księżniczki Libuszy. Władczyni Czech z okresu wczesnego średniowiecza i późniejsza założycielka Pragi miała zostać zaatakowana w lesie przez dzika. To wówczas na ratunek ruszył jej giermek Biwo i gołymi rękoma powalił ogromne zwierzę, co wybawiło księżniczkę z opresji. W podzięce Libusza nie tylko podarowała mu ziemię, na której ujarzmił dzika, ale i rękę swojej córki, a także herb z głową świni. Ta legenda wiąże się nie tylko z powstaniem warowni niedaleko Bolkowa, ale i z początkiem rodu Świnków, którzy przez kilka wieków sprawowali władzę na zamku.
Ród Świnka znany był nie tylko ze swojej odwagi, ale i zuchwałości, czego najlepszym przykładem jest historia Konrada Świnki. Legendy powiadały, że niejednokrotnie próbował "bić się z losem" i wystawiać swoje życie na różne próby. Któregoś razu zorganizował z kamratami biesiadę pod gołym niebem w czasie, kiedy rozpętała się burza. Kiedy wszyscy się rozpierzchli on siedział nieulękniony i ostatecznie zginął od uderzenia piorunem.
Żeby lepiej poznać historie dawnych mieszkańców, zobaczyć detale architektoniczne i ruiny z bliska, warto wybrać się do zamku który otwarty jest codziennie w godzinach od 10.00 do 17.00. Bilet normalny kosztuje 25 zł, a ulgowy 20 zł. Architektoniczna perełka położona jest na szlaku Zamków Piastowskich, tak jak: zamek we Wleniu, Wieża Książęca w Siedlęcinie, zamek w Bolkowie, zamek Grodziec oraz zamek Grodno.
To miejsce to gratka dla dużych i małych, bo w cieniu drzew, ale też w ich korzeniach kryją się wyrzeźbione zwierzęta, stwory oraz domki. Każdy element sztuki idealnie wkomponowuje się w naturę, stając się jej nienachalną częścią. Prace są starannie wykonane, a z każdą chwilą przybywają "nowi mieszkańcy lasu", jakby tylko czekali na to, żeby wyjść z mchu lub drzewa.
Tajemniczy Las Sztuki, ale i ruiny zamku Świny niedaleko Bolkowa polecają się w odwiedziny. To świetna okazja, żeby poznać historię tego miejsca, ale i pobawić się z całą rodziną w poszukiwanie ukrytych w lesie skarbów.

fot. Robert Karczmarczyk Fotografia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze