Centrum Wrocławia walczy ze szczurami, a prawidłowość deratyzacji kontroluje Straż Miejska. W minionym tygodniu funkcjonariusze nałożyli kolejne kary dla tych, którzy nie chcą przeprowadzić odszczurzania.
Od początku marca we Wrocławiu prowadzona jest obowiązkowa deratyzacja. Akcja na szeroką skalę odbywa się na podstawie uchwały rady miejskiej. Tego, czy zarządcy nieruchomości wykonują polecenia rządzących, pilnuje Straż Miejska Wrocławia i jak widać, nie ma co liczyć na taryfę ulgową.
Jednak nie wszyscy stosują się do zasad. W minionym tygodniu kolejni właściciele lokali gastronomicznych lub sklepów zostali ukarani. W niektórych przypadkach skierowano także sprawę do sądu. Mandatami w wysokości 500, 300, 200 oraz 100 zł zostali ukarani właściciele sklepów i lokali usługowych mieszczących się m.in. w obrębie Rynku, na ul. Szewskiej, Sępa-Szarzyńskiego czy Sienkiewicza.
-W siedmiu lokalach gastronomicznych na ul. Ruskiej stwierdzono niewywiązanie się z obowiązku przeprowadzenia deratyzacji. Nałożono trzy mandaty karne na łączną kwotę 700 zł, sporządzono dwa wnioski do Sądu o ukaranie, jedną osobę pouczono, a wobec jednego sprawcy toczy się postępowanie zmierzające do sporządzenia wniosku o ukaranie - podała Straż Miejska.
Warto też przypomnieć, że we Wrocławiu w styczniu 2023 roku w życie weszły przepisy, które zakazują pozostawiania obok kontenerów resztek żywności. Odpady te muszą trafić do zamykanego pojemnika lub worka na bioodpady. Za niezastosowanie się do nowych przepisów grozi mandat. Kontrole Straży Miejskiej potrwają do końca miesiąca.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze