Reklama

Po tragedii w Bystrzycy Kłodzkiej. Czy Borys B. próbował uciekać? [NAGRANIE]

13/04/2026 16:31

Sąd aresztował dziś na 2 miesiące Borysa B., instruktora strzelectwa z Bystrzycy Kłodzkiej, który podczas piątkowej awantury na osiedlu zastrzelił 26-letniego mężczyznę. Prokuratura postawiła Borosowi B. zarzut zabójstwa. Strzelec twierdzi, że działał w obronie koniecznej. Śledczy nie wierzą w tę tezę. I ujawnili dziś nowe fakty, które mają podważać wersję zatrzymanego.


Do tragedii doszło w piątek po godzinie 22 na Osiedlu Szkolnym w Bystrzycy Kłodzkiej. - Doszło  do scysji pomiędzy grupą trzech mężczyzn będących pod wpływem alkoholu, a innym mężczyzną wyprowadzającym psa na spacer. Po kłótni osoby te rozdzieliły się, mężczyzna z psem wrócił do domu, zostawił tam zwierzę, a zabrał karabinek automatyczny - opisuje prokurator Mariusz Pindera. Precyzuje, że broń, to karabinek Fedarm AR-15 kal. 5, 56 mm NATO. To cywilna wersja karabinu wojskowego.

- Z karabinkiem poszedł na miasto, gdzie po raz drugi napotkał tych samych trzech mężczyzn. Doszło do ponownej scysji, w trakcie której mężczyzna posiadający broń oddał strzał ostrzegawczy i następnie serię pocisków w kierunku pozostałych trzech mężczyzn, trafiając jednego z nich kilkakrotnie. Trafiony mężczyzna zginął na miejscu, jego koledzy uciekli z miejsca zdarzenia - opowiada prokurator.

Reklama

Jeszcze wczoraj informowano, że 27-letni Borys B. po oddaniu strzałów sam zgłosił się na policję. Dziś prokuratura ujawniła, że nie było dokładnie tak. Owszem - 27-latek zadzwonił do policjanta, ale znajomego, będącego po służbie. Miał prosić o radę, jak zachować się w tej sytuacji. I to znajomy policjant zawiadomił o zdarzeniu dyżurnego. Chwilę po jego telefonie patrol był już pod mieszkaniem Borysa B. - Policja zatrzymała go na klatce schodowej. Miał przy sobie większą sumę pieniędzy i spakowane rzeczy osobiste oraz paszport - ujawnił w rozmowie z RMF FM prokurator Mariusz Pindera. Przyznał, że takie zachowanie Borysa B. mogło sugerować chęć ucieczki. 

W sieci od wczoraj udostępniane jest nagranie, na którym widać fragment awantury, po której padają strzały. To jeden z dowodów w sprawie. Śledczy mają jednak także nagrania z osiedlowego monitoringu. To na ich podstawie ustalili, że po pierwszej scysji Borys B. wrócił do domu i zabrał ze sobą broń.

Reklama

NAGRANIE Z BYSTRZYCY KŁODZKIEJ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości