Kim Staelens nie jest już zawodniczką Impelu Wrocław. Oficjalnym powodem rozstania się są kłopoty osobiste siatkarki.
Na oficjalnej internetowej stronie Impelu pojawił się jedynie krótki komunikat: "W dniu dzisiejszym po rozmowach pomiędzy zarządem klubu, a Kim Staelens ustalono zakończenie współpracy". Dalej prezes Impel Volleyball S.A Jacek Grabowski tłumaczy: - Kontrakt rozwiązaliśmy za porozumieniem stron, z powodów osobistych zawodniczki. Dziękujemy Kim Staelens za grę w naszym klubie i życzymy jej wszystkiego najlepszego w karierze sportowej i życiu prywatnym.
Czy rzeczywiście osobiste sprawy były prawdziwym powodem rozwiązania kontraktu? Nie jest wykluczone, że tak, ale być może istnieje drugie dno całej sprawy.
Kim Staelens miała być jedną z największych gwiazd nie tylko nowej drużyny we Wrocławiu, ale całej ligi. Holenderka jednak zdecydowanie spisywała się poniżej oczekiwań. Ale nie tylko ona, lecz cały zespół. Impel miał się bić w tym sezonie o czołową czwórkę, a jest dopiero na 9. miejscu w tabeli, mając na swoim koncie zaledwie cztery punkty. Włodarze zamiast o medalu mistrzostw Polski, muszą myśleć o utrzymaniu w lidze.
Odejście Staelens zapoczątkuje czystkę w zespole?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze