Zamordowana na wyspie Kos 27-letnia Anastazja Rubińska zostanie pochowana na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu - zapowiedziała rodzina. Wstępna data pogrzebu to piątek, 14 lipca.
Greccy biegli zakończyli już sekcje złok Anastazji i jeszcze w tym tygodniu jej ciało będzie mogło zostać przewiezione do Polski. – Anastazja zostanie pochowana w grobie mojej mamy a swojej babci. Na cmentarzu nie było miejsc, proponowano nam groby po likwidacji, ale nie chcieliśmy, by leżała w obcym grobie, a z babcią może leżeć – powiedział "Faktowi" Andrzej Rubiński, ojciec 27-latki. - Możemy już tylko ją godnie pochować i mieć ją tu, blisko siebie. I żeby sprawca albo sprawcy ponieśli odpowiedzialność. Już tylko na tym nam zależy. To dla nas strasznie trudne. Żona bardzo się zamartwia i jej chłopak też, wszyscy zastanawiają się, czy można było coś zrobić więcej, żeby uratować Anastazję - dodał.
Pogrzeb Anastazji Rubińskiej jest planowany na 14 lipca. Ale to jeszcze wstępna data, bo rodzina musi uzgodnić ją z prokuraturą. Polscy śledczy prowadzą w sprawie zbrodni na wyspie Kos własne śledztwo i mogą zlezić dodatkowe badania ciała młodej wrocławianki.
Anastazja Rubińska została zamordowana w nocy z 12 na 13 czerwca. Od miesiąca pracowała w restauracji pięciogwiadkowego hotelu w nadmorskim miasteczku Marmarii. 12 czerwca 32-letni uchodźca z Bangladeszu zwabił ją do swojego mieszkania, tam upił, potem wywiózł kilkaset metrów od domu, tam zgwałcił, torturował, a potem udusił. Porzucił ciało w zaroślach, a sam próbował uciec z wyspy. Kupił już nawet bilet lotniczy do włoskiego Bergamo, ale dzień przed startem samolotu zatrzymała go policja. Postawiono mu zarzuty porwania, gwałtu i zabójstwa z premedytacją.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze