Po raz kolejny policyjni płetwonurkowie przeczesali odcinek Odry między Ostrowem Tumskim a mostem Pomorskim w poszukiwaniu ciała zaginionego studenta. A najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu, gdy opadnie poziom rzeki, grupa współpracująca z wynajętym przez rodzinę Piotra Lucińskiego detektywem Rutkowskim sprawdzi fragment między jazem Rędzin a Brzegiem Dolnym.
We wtorek policja znów szukała w Odrze Piotra Lucińskiego. Płetwonurkowie sprawdzali koryto rzeki między Ostrowem Tumskim a mostem Pomorskim. Była to kolejna próba odnalezienie ciała zaginionego studenta na tym odcinku rzeki - w lutym szukała go w tym miejscu policja ze specjalnie przeszkolonymi psami.
Oprócz policji, na zlecenie detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, zaginionego w styczniu "Ponczka" szukają też nurkowie z Grupy Ratownictwa Wodnego RP. Najpierw, w połowie marca, przeczesali dno rzeki, w miejscu, gdzie student mógł wpaść do wody, a na początku maja przy użyciu sonaru sprawdzili 11-kilometrowy odcinek Odry między elektrownią wodną przy moście Pomorskim a jazem Rędzin.
Na tym nie koniec - poszukiwania mają być wznowione w przyszłym tygodniu, gdy opadnie poziom rzeki. Wtedy nurkowie współpracujący z Krzysztofem Rutkowskim przeszukają odcinek między jazem Rędzin a jazem w Brzegu Dolnym.
Przypomnijmy, rodzina młodego mężczyzny, zwanego przez przyjaciół "Ponczkiem", z prośbą o pomoc zwróciła się do kontrowersyjnego detektywa na początku marca. Zdaniem bliskich studenta, policja zrobiła w tej sprawie zbyt mało i stąd to posunięcie.
"Ponczek" zniknął bez śladu 19 stycznia w okolicach Ostrowa Tumskiego podczas powrotu z imprezy w Rynku. Zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza nie przyniosła rezultatu. Na początku marca na wrocławskich ulicach zawisło 10 billboardów z wizerunkiem Piotra Lucińskiego, a wcześniej rodzina studenta wyznaczyła nagrodę pieniężną za pomoc w jego odszukaniu.
Piotrek ma 178 cm wzrostu, brązowe oczy i rudawe włosy. W dniu zaginięcia był ubrany w czarną kurtkę do pasa z kapturem obszytym futerkiem. Kurtka posiada charakterystyczny napis na prawej piersi w kolorze czerwonym oraz szary emblemat na lewej piersi i z wewnętrznej strony rękawów. Zaginiony miał ciemne jeansy oraz czarne buty za kostkę z kwadratowym zakończeniem. Nie posiadał rękawiczek, czapki i szalika. Na prawym nadgarstku nosił gruby łańcuszek, na lewym czarny zegarek.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze