Policyjna kontrola drogowa w Chojnowie zamieniła się w niebezpieczny pościg. Kierowca mazdy, który nie chciał zatrzymać się do kontroli, uderzył w radiowóz. Dwóch funkcjonariuszy trafiło do szpitala, a 34-letni mężczyzna odpowie teraz przed sądem
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielny (4 stycznia) na drodze krajowej 94, na odcinku Chojnów - Legnica. O godzinie 8:45 funkcjonariusze drogówki w Chojnowie zauważyli w Mazdę z uszkodzonym przodem. Gdy dali sygnał do zatrzymania, kierowca zignorował polecenia i ruszył w pościg.
Uciekinier popełniał kolejne wykroczenia, a na łuku drogi we wsi Studzienna stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z prawidłowo jadącym radiowozem. W wyniku wypadku dwóch policjantów zostało rannych i przewiezionych do szpitala.
- Badanie alkomatem wykazało, że 34-letni kierujący miał 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jak ustalili policjanci, mężczyzna miał dwa obowiązujące zakazy prowadzenia pojazdów i poruszał się autem z przerobioną tablicą rejestracyjną – przekazała komisarz Jagoda Ekiert, oficer prasowy legnickiej policji.
Za popełnione przestępstwa 34-latkowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
Na początku droga krajowe 94 była całkowicie zablokowana, później ruch odbywał się wahadłowo. Utrudnienia zakończyły sie tuż przed południem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dzban z mazdy tylko uciekał. Ale odpowiedzialność za zdarzenie widzę u bezsensownego kierowcy radiowozu, który ryzykował swoje i czyjeś życie za co? Za kilka złotych premii? Inaczej byś pisał jak byś ty ucierpiał będąc tam przypadkowo. Kilka lat temu koło Wróblewskiego w wyniku pościgu ucierpiała kobieta stojąca na przystanku. To mogła by być Twoja matka, koleżanka, córka. A bandzior z radiowozu za spowodowanie wypadku dostał... TYLKO mandat za spowodowanie zdarzenia.
Policja nie powinna była reagować na potencjalne, a jak się okazało rzeczywiste zagrożenie dla otoczenia? Kup mózg.
Szkoda ci potencjalnego mordercy z mazdy jadącego po alkoholu i z dwoma wcześniejszymi zakazami? Chłopie ogarnij się. The Bill z mazdy miał się zatrzymać do kontroli jak każdy inny w takiej sytuacji policja ma pilnować porządku koniec kropka. Za komuny gość zanim by trafił do pierdla poleżał by sobie w szpitalu po ścieżce zdrowia.
Kolejny dzban zza kierownicy wyeliminowany. Teraz posiedzi na nasz koszt a później ubezpieczyciele zgłasza się z roszczenia mi do gościa. Inteligentny dzban z gościa jak widać z IQ na poziomie drobiu
Dzban z mazdy tylko uciekał. Ale odpowiedzialność za zdarzenie widzę u bezsensownego kierowcy radiowozu, który ryzykował swoje i czyjeś życie za co? Za kilka złotych premii? Inaczej byś pisał jak byś ty ucierpiał będąc tam przypadkowo. Kilka lat temu koło Wróblewskiego w wyniku pościgu ucierpiała kobieta stojąca na przystanku. To mogła by być Twoja matka, koleżanka, córka. A bandzior z radiowozu za spowodowanie wypadku dostał... TYLKO mandat za spowodowanie zdarzenia.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.