Czwarte miejsce w klasyfikacji ogólnej i trzecia lokata pod względem strategii przyciągania inwestorów - tak w skrócie można podsumować wyniki Wrocławia w rankingu przygotowanym przez międzynarodowy ośrodek badawczy z grupy Financial Times. W większości kategorii bezkonkurencyjna okazała się Warszawa, a jeśli chodzi o pozyskiwanie biznesu najlepiej poradziła sobie Łódź.
O rankingach przygotowywanych przez międzynarodowy ośrodek badawczy fDi z grupy Financial Times pisaliśmy na naszych łamach już kilkukrotnie.
Na początku lutego zeszłego roku donosiliśmy, że Wrocław bardzo dobrze wypadł w rankingu najlepszych europejskich lokalizacji pod względem przyciągania inwestycji zagranicznych, a pod koniec grudnia o znakomitych osiągnięciach stolicy Dolnego Śląska w zestawieniu "Global Cities of the Future 2014/15".
Teraz fDi przygotowało raport "Polskie miasta przyszłości 2015/16". Pięćdziesiąt najważniejszych polskich miast zostało poddanych dokładnej analizie w pięciu kategoriach: pod względem potencjału ekonomicznego, przyjazności dla biznesu, kapitału ludzkiego i jakości życia, efektywności kosztowej i łączności (tu uwzględniano m.in. wzrost liczby korzystających z internetu, szybkość łączy internetowych, liczbę lotnisk czy jakość dróg).
Za każde kryterium miastu przyznawano punkty, a potem na ich podstawie ustalono klasyfikację generalną, a także kolejność w poszczególnych kategoriach. Osobną, szóstą i jedyną jakościową kategorią była strategia przyciągania bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Tu zwycięzców wybierał panel jurorski złożony z ekspertów.
Jak poradziło sobie nasze miasto?
W klasyfikacji generalnej Wrocław zajął czwarte miejsce, ustępując Warszawie, Krakowowi i Poznaniowi, a wyprzedzając m.in. Łódź, Gdańsk i Katowice.
Pod względem potencjału ekonomicznego stolica Dolnego Śląska uplasowała się na trzeciej pozycji - za stolicą i Poznaniem, a przed Krakowem. Także na najniższym stopniu podium znaleźliśmy się w kategorii "kapitał ludzki i jakość życia" - tu wyprzedziła nas z kolei Warszawa i stolica Małopolski, a tuż za naszymi plecami znalazł się Lublin.
Jeśli chodzi o efektywność kosztową, zdecydowany prym wiodą małe miasta: Piotrków Trybunalski, Kamienna Góra i Radomsko. W tej kategorii Wrocławia ze świecą szukać.
Znaleźliśmy się za to na ósmym miejscu wśród wszystkich miast (i czwartym wśród dużych metropolii) pod względem łączności (zwyciężyła Warszawa, przed miastami z Górnego Śląska), a w kategorii "przyjazność dla biznesu" Wrocław uplasował się na czwartej pozycji, ponownie ustępując Warszawie, Poznaniowi i Krakowowi.
Inwestorów lepiej przyciąga Łódź i Katowice
Dziwić może nieco fakt (biorąc pod uwagę, że niedawno fDi uznało nasze miasto pod tym względem za dziewiąte na świecie) dopiero trzecie miejsce Wrocławia w kategorii strategii przyciągania bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Wyprzedziła na Łódź i Katowice, a tuż za stolicą Dolnego Śląska figuruje Gdańsk i Kraków.
Autorzy rankingu chwalą nasze miasto za sprawnie działającą Agencję Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej (a zwłaszcza funkcjonujące w ramach ARAW-u Centrum Wspierania Biznesu) i jej współpracę z PAIiIZ-em czy międzynarodowymi organizacjami gospodarczymi.
Doceniono też opiekę poinwestycyjną, jaką miasto otacza inwestorów. Jurorom do gustu przypadło także Wrocławskie Centrum Badań EIT+.
>Pobierz pełną wersję raportu Polish Cities of the Future 2015/16
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze