Intensywne opady deszczu spowodowały liczne podtopienia i zalania. Strażacy we Wrocławiu wyjeżdżali 119 razy do zdarzeń związanych z ulewami.
W sobotę, 30 lipca, i w nocy z soboty na niedzielę strażacy wyjeżdżali do 119 zdarzeń związanych z ulewnymi deszczami, które spadły na Wrocław. Najbardziej ucierpiały osiedla na Psim Polu i w rejonie centrum handlowego Korona, gdzie było bardzo dużo zgłoszeń dotyczących zalewanych piwnic. Tam przez wiele godziny trwało wypompowywanie wody.
- W rejonie centrum Wrocławia były pojedyncze zgłoszenia dotyczące przeciekających dachów w starych kamienicach. Mieszkańcy prosili o interwencję, ale jedyne co mogliśmy tam robić, to wyłączyć prąd, ponieważ nie mamy możliwości naprawy dachu - przekazuje dyżurny wrocławskiej straży pożarnej.
Dwa zgłoszenia - z Psiego Pola i wyjazdu z Wrocławia w stronę Jelcza-Laskowic - dotyczyły przewróconych drzew lub połamanych konarów.
O sile żywiołu świadczy także zgłoszenie z ul. ks. Stanety, również z Psiego Pola. Przerażona zgłaszająca poinformowała, że samochód, w którym znajduje się wraz ze starszą osobą dryfuje.
- Udało się zablokować ten samochód i ewakuować z niego osoby. Na szczęście nie było aż tak groźnie, jak pani to przedstawiła i samochód nie odpłynął - relacjonuje dyżurny straży pożarnej.
Podczas wczorajszych ulew nie było ofiar.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze