Jeden patrol nad autostradą, kolejne przy drodze. Tak policja wyłapuje kierowców, którzy nie zachowują odpowiedniego dystansu między pojazdami.
Policjanci “z suszarką” na moście nad autostradą A4, a kilkaset metrów dalej w zatoczce przy drodze patrole policji, które zatrzymują wskazywanych przez mundurowych kierowców. Taki widok to kontrola odległości pomiędzy pojazdami. Akcja na podwrocławskim odcinku A4 po raz kolejny została przeprowadzona pod koniec ubiegłego tygodnia. Policjanci sprawdzali kierowców aut osobowych oraz ciężarowych. Działania zakończył się wystawieniem 11 mandatów na łączną kwotę ponad 3000 zł.
Obowiązek zachowania odległości pomiędzy pojazdami na drogach szybkiego ruchu poza terenem zabudowanym wszedł w życie wraz z nowelizacją Kodeksu drogowego. Nowe przepisy wskazują, że odległość powinna wynosić co najmniej połowę prędkości, z jaką jeździe auto. Jeśli np. samochód porusza się z prędkością 100 km/h, to powinien jechać nie bliżej niż 50 metrów od poprzedzającego go auta.
Policjanci do pomiaru odległości używają ręcznych radarów nowej generacji, pozwalających zmierzyć dystans pomiędzy samochodami. Niezachowanie właściwej odległości może skutkować mandatem od 300 do 500 zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze