Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe w Ziębicach mogło skończyć się tragedią. Samochód dachował i zatrzymał się na chodniku. Gdyby ktoś przechodził w tym miejscu, doszłoby do dramatu.
Do zdarzenia doszło w środę, 10 czerwca, przed godziną 13 na jednej z ulic w Ziębicach. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji. Jeszcze przed przyjazdem mundurowych interweniowali strażnicy miejscy, którzy znajdowali się w pobliżu. Zauważyli mężczyznę oddalającego się od rozbitego pojazdu, co wzbudziło ich podejrzenia. Funkcjonariusze ujęli 30-latka i przekazali go policjantom.
- Szybko wyszło na jaw, dlaczego próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Badanie wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Skodą nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Na łuku stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z jezdni, a swoją jazdę zakończył na dachu, na chodniku – przekazała Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich,
W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Na szczęście w chwili wypadku chodnik był pusty, inaczej doszłoby do strasznej tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze