Koszykarze Śląska po sensacyjnej porażce w półfinale Final Four Intermarche Basket Cup musieli pokonać w niedzielę SIDEn Toruń, aby awansować do fazy centralnej tych rozgrywek. I nie mieli z tym wielkiego problemu.
Koszykarze Śląska byli zdecydowanym faworytem Final Four Intermarche Basket Cup, dlatego ich sobotnia porażka z AZS Kutno była ogromną niespodzianką. W meczu o trzecie miejsce z SIDEn Toruń wrocławianie grali o uratowanie twarzy i awans do centralnej fazy pucharu. I zielono-biało-czerwoni zadanie wykonali bezbłędnie
Starcie Śląska z SIDEn nie przyniosło wielu emocji. Wyrównane były jedynie pierwsze minuty meczu. Później z czasem przewaga wrocławian zaczęła rosnąć, w czym największa zasługa Pawła Kikowskiego i Marcina Fliegera. Podopieczni Tomasza Jankowskiego do przerwy prowadzili 10 punktami i później spokojnie kontrolowali wydarzenia na boisku. Zespół Eugeniusza Kijewskiego nie potrafili nawet na moment zagrozić Śląskowi i jasne się stało, że wrocławianie wygrają wysoko i pewnie.
Awans Śląska do centralnej fazy Intermarche Basket Cup oznacza, że Śląsk zmierzy się z jedną z drużyn TBL. Do Wrocławia może zawitać Turów Zgorzelec lub Anwil Włocławek. Zwłaszcza pojedynek z tym drugim rywalem byłby wielkim wydarzeniem.
Śląsk Wrocław - Polski Cukier SIDEn Toruń 86:63 (25:19, 21:17, 20:11, 20:16)
Śląsk: Kikowski 23, Diduszko 12, Flieger 11, Sulima 11, Mroczek-Truskowski 11, Gabiński 7, Hyży 6, N.Kulon 5, Ochońko 0.
SIDEn Toruń: Perka 15, Lisewski 11, Szpyrka 7, Bochno 7, Śmigielski 6, Żytko 6, Jarecki 4, Kowalewski 3, Sikora 2, Szymański 2, Plebanek 0.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze