Potencjał drzemiący w graczach drugoligowego Śląska już na początku rozgrywek predysponuje ten zespół do gry w pierwszej lidze. Kolejne łatwe i efektowne zwycięstwo we własnej hali jest doskonałym tego przykładem.Tym razem podopieczni trenera Kalwasińskiego pokonali różnicą aż 29 punktów Albę Chorzów.
Jeżeli zespół Alby Chorzów był przed spotkaniem ze Śląskiem szóstą siłą w drugiej lidze to aż strach myśleć co zawodnicy z Wrocławia pokażą w meczach z zespołami "z dołu tabeli". W sobotnim spotkaniu podopieczni trenera Kalwasińskiego już od pierwszych minut narzucili swój styl gry zespołowi z Alby.
Dominacja na zbiórce po obu stronach boiska sprawiły, że Mirosław Łopatka łatwo ogrywał w ataku rywali a Mateusz Płatek zbierał piłki z atakowanej tablicy. Śląsk łatwo dochodził do pozycji rzutowych, które z łatwością kończył Mroczek-Truskowski. Swoją dominację koszykarze Śląska zarysowali głównie na przełomie pierwszej i drugiej kwarty kiedy to swoją obronę rozpoczynali jeszcze na połowie rywala i dzięki ofiarnej grze i przechwytom zdobywali łatwe punkty z kontrataków.
Już po połowie spotkania wrocławianie prowadzili 54-28 i było jasne, że kolejne wysokie zwycięstwo wisi w powietrzu. Co ciekawe przez pierwsze dwie kwarty spotkania na parkiecie zameldowało się aż 10 z 11 graczy Śląska wpisanych do meczowego protokołu.
Gracze z Chorzowa nie potrafili odnaleźć sposobu na wysoką obronę graczy WKS-u a jedyny kontakt ze swoim przeciwnikiem zawodnicy Alby nawiązali w połowie trzeciej kwarty kiedy to gracze z Wrocławia stracili skuteczność a ich prowadzenie zmalało do 20 puktów.
Znów dobre zawody rozegrał Radosław Hyży, który już tradycyjnie rozpoczył swoje akcje wysoko na dystansie by albo po zasłonie scinać pod kosz albo też po minięciu penetrował pod kosz. Weteran z Wrocławia swoim stylem gry w drugiej lidze - aktywnością i łatwością grania po penetracjach nawiązuje do swoich najlepszych sezonów rozgrywanych w Unii Tarnów a było to za czasów pierwszych dinozaurów.
Wrocławianie byli nawet bardzo blisko osiągnięcia w całym spotkaniu magicznej bariery 100 rzuconych punktów jednak wynik
98 -69 pozwala mówić o deklasacji. WKS pozostaje nadal niepokonany w drugiej lidze a dyspozycja kolejnych rywali odwiedzający halę przy ulicy Mieszczańskiej pozwala sądzić, że wrocławianie sezon na tym szczeblu rozgrywek są w stanie zagrać bez porażki.
WKS Śląsk Wrocław 98:69 Alba Chorzów (28:11, 26:17, 18:22, 26:19)
Punkty WKS Śląsk: A. Mroczek-Truskowski 26, M. Łopatka 19, R. Hyży 18, P. Bochenkiewicz 8, M. Bluma 7, W. Leszczyński 7, P. Bawolski 6, N. Kulon 4, M. Kowalski 3, M. Płatek 0, T. Bodziński 0
Punkty Alba Chorzów: Ł. Wójcik 24, T. Gembus 13, M. Weselak 11, A. Spychała 9, M. Piotrowski 5, P. Podbiał 2, J. Gruth 1, P. Magdziarz 1, K. Tyborowski 1, K. Lis 1, K. Woźniak 1
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze