Reklama

Śląsk po raz ostatni w lidze na Oporowskiej

21/10/2011 00:00

Piłkarski Wrocław żyje już przeprowadzką Śląska na nowy Stadion Miejski na Pilczycach. Zanim jednak do niej dojdzie, w sobotę trzeba godnie pożegnać się z obiektem przy Oporowskiej. Okazja do tego, by godnie rozstać się ze stadionem, który służył wrocławskim piłkarzom przez lata, będzie przednia. Śląsk czeka potyczka z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a więc z rywalem, który nie powinien sprawić wielkich kłopotów.

Teoretycznie w piłkarskim Śląsku wszyscy powinni mieć się na baczności słysząc o meczu ze słabszym rywalem. Dlaczego? Bo w poprzedniej ligowej kolejce na drodze wrocławian stanął GKS Bełchatów, który w tym sezonie radzi sobie cokolwiek przeciętnie. I ten właśnie przeciętniak sprał Śląsk niemiłosiernie, wygrywając 3:0 i nie pozwalając mu na stworzenie choćby jednej klarownej sytuacji strzeleckiej. A Podbeskidzie też nie należy do ligowych mocarzy i klub z Bielska-Białej w tym sezonie ekstraklasy raczej nie zwojuje. Teoretycznie więc wynika z tego, że skoro jeden słaby rywal już wicemistrza Polski upokorzył, to tym bardziej może się o to pokusić drugi nisko notowany przeciwnik.  



Wszystko jednak wskazuje na to, że Podbeskidzia nie ma się co bać. Po pierwsze dlatego, że wrocławianie już z “góralami” się zmierzyli, pokonując ich kilka dni temu w Pucharze Polski 1:0, po golu Johana Voskampa. Bielszczanie zagrali wtedy w ligowym składzie, a w Śląsku kilku podstawowych graczy miało w tej potyczce urlop. A mimo to udało się pokonać rywala na jego stadionie. Po drugie, w czołówce tabeli panuje niemiłosierny ścisk, a różnica między pierwszym Lechem Poznań i szóstym Ruchem Chorzów wynosi tylko trzy punkty. I wrocławianie po wpadce w Bełchatowie na kolejną już pozwolić sobie nie mogą, bo stracone teraz punkty mogą całkiem szybko dać się im we znaki jak kamień w bucie, którego nie ma jak wyjąć. Po trzecie wreszcie, to już pewne - Śląsk żegna się ze stadionem przy Oporowskiej. Mecz z Podbeskidzkiem Bielsko-Biała będzie ostatnim tam rozegranym, a kolejny, z Lechią Gdańsk, wrocławianie zagrają już na nowym, wybudowanym na Pilczycach obiekcie. Wypada więc godnie się pożegnać z miejscem, które dostarczyło pokoleniom kibiców Śląska tylu wspomnień i emocji. A Podbeskidzie, z całym szacunkiem dla rywala, to nie jest drużyna, której można pozwolić na zakłócenie tak doniosłej dla Śląska i piłkarskiego Wrocławia chwili.






Po dziesięciu kolejkach ligowych, prowadzone przez trenera Roberta Kasperczyka Podbeskidzie uzbierało 12 pkt. i zajmuje jedenaste miejsce w tabeli. Klub z Bielska-Białej to absolutny nowicjusz na polskim piłkarskim topie, a tegoroczny awans do T-Mobile jest jednym z największych jego sukcesów w historii. W kadrze sobotniego rywala Śląska jest kilku ciekawych piłkarzy, jak doświadczeni ligowcy: Adrian Sikora, były zawodnik rezerw Realu Madryt Krzysztof Król czy Marek Sokołowski, a także dwaj ciekawi Słowacy: Robert Demjan i Ondrej Sourek.



Bielska mieszanka jest więc - przynajmniej na papierze - ciekawa, ale czy można ją nazwać wybuchową? Raczej nie, co potwierdzają też dotychczasowe wyniki zespołu. I z takim rywalem piłkarze Śląska nie powinni mieć problemów, co pozwala wierzyć, że pożegnanie z Oporowską może wypaść nader efektownie. Trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk przestrzega co prawda:



- Po wtorkowym meczu pucharowym widać, że Podbeskidzie było względem nas bojowo nastawione. Uznają, że tej potyczki nie powinni przegrać i zapowiadają wzięcie rewanżu w sobotę oraz sięgnięcie po trzy punkty.



Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że każdy inny wynik niż zwycięstwo Śląska będzie niespodzianką kolejki. Nawet jeśli pamiętamy, że kilku wrocławskich piłkarzy, jak Waldemar Sobota, dopiero niedawno wróciło do zdrowia po grypie żołądkowej. Kto wie też, czy w sobotę na murawie nie pojawi się, choćby na kilka minut, świeży rekonwalescent Przemysław Kaźmierczak, który przez kontuzję pauzował od maja. I to wszystko sprawia, że mocny kadrowo, podbudowany wygraną w Pucharze Polski, zmotywowany chęcią zmycia blamażu po Bełchatowie i żegnający się z Oporowską Śląsk zrobi wszystko, by rywala z Bielska-Białej odprawić z kwitkiem.



11. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała, sobota (22 października), godz. 15:45, stadion przy ul. Oporowskiej 62.

Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości