Piłkarski Wrocław żyje już przeprowadzką Śląska na nowy Stadion Miejski na Pilczycach. Zanim jednak do niej dojdzie, w sobotę trzeba godnie pożegnać się z obiektem przy Oporowskiej. Okazja do tego, by godnie rozstać się ze stadionem, który służył wrocławskim piłkarzom przez lata, będzie przednia. Śląsk czeka potyczka z Podbeskidziem Bielsko-Biała, a więc z rywalem, który nie powinien sprawić wielkich kłopotów.
Teoretycznie w piłkarskim Śląsku wszyscy powinni mieć się na baczności słysząc o meczu ze słabszym rywalem. Dlaczego? Bo w poprzedniej ligowej kolejce na drodze wrocławian stanął GKS Bełchatów, który w tym sezonie radzi sobie cokolwiek przeciętnie. I ten właśnie przeciętniak sprał Śląsk niemiłosiernie, wygrywając 3:0 i nie pozwalając mu na stworzenie choćby jednej klarownej sytuacji strzeleckiej. A Podbeskidzie też nie należy do ligowych mocarzy i klub z Bielska-Białej w tym sezonie ekstraklasy raczej nie zwojuje. Teoretycznie więc wynika z tego, że skoro jeden słaby rywal już wicemistrza Polski upokorzył, to tym bardziej może się o to pokusić drugi nisko notowany przeciwnik.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze