Fotel lidera T-Mobile Ekstraklasy obroniony. W meczu powrotów, w którym po kontuzjach wrócili pauzujący od kwietnia Jarosław Fojut i Łukasz Gikiewicz, Śląsk pokonał Polonię Warszawa 4:0. Fojut zagrał cały mecz i był pewnym punktem defensywy, a Gikiewicz zaliczył wejście smoka, strzelając gola chwilę po tym, gdy pojawił się na boisku. Poloniści próbowali w tym meczu podjąć walkę, ale zabrakło im argumentów, by sypnąć piach w tryby dobrze w niedzielę naoliwionej wrocławskiej maszynerii.
Dla piłkarzy Śląska Wrocław był to mecz o dużą stawkę. Zwycięstwo dawało im fotel samodzielnego lidera T-Mobile Ekstraklasy. Ale przed spotkaniem trudno było oczekiwać, że drużynę Oresta Lenczyka czeka łatwy pojedynek. Bo Polonia Warszawa to zespół, który co roku zgłasza medalowe aspiracje, a w składzie ma wielu ciekawych piłkarzy, którzy mogą pokusić się o niejedną niespodziankę. Ale przebieg meczu szybko zweryfikował wszelkie obawy. “Czarne Koszule” w niedzielę zaprezentowały się, przy całym szacunku dla rywala, jak wyblakłe trykoty. Wrocławianie rozmontowali rywala, perfekcyjnie wykonując stałe fragmenty gry, bo po nich padły aż trzy bramki dla Śląska, i umiejętnie neutralizując ofensywne poczynania rywali.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze