Reklama

Śląsk Wrocław straci bramkarza?

07/11/2011 00:00

Trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk ma spory komfort, jeśli chodzi o obsadę bramki drużyny. Do jego dyspozycji pozostaje trzech niezłych bramkarzy: Marian Kelemen, Rafał Gikiewicz i Krzysztof Żukowski. Ale jeden z tego tercetu zapowiada, że jeśli nie będzie grał więcej, pożegna się z zespołem.

Pewniakiem do obsady pozycji bramkarza jest w Śląsku Słowak Marian Kelemen, najlepszy bramkarz Ekstraklasy w poprzednim sezonie. 32-letni golkiper swoimi interwencjami wiele razy ratował drużynę przed utratą bramki, to w lidze ceniona firma, dlatego w wakacje działacze Śląska musieli sporo się nastarać, by namówić go do przedłużenia umowy. I udało się, ale nie po to Kelemen dostał solidną podwyżkę, by grzać ławę.

W meczach z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk Kelemen nie grał, bo narzekał na kontuzję łydki. W klubie obawiano się, że jego uraz jest poważny i jesienią Słowak już nie zagra. Ale sam Kelemen napisał na swoim Facebooku, że za dwa tygodnie w meczu z Jagiellonią Białystok będzie gotowy do gry. To zła wiadomość dla Rafała Gikiewicza, który zastępował doświadczonego Słowaka w potyczkach w Lubinie i we Wrocławiu z Lechią. Bo młody, 24-letni bramkarz raczej na pewno straci miejsce w składzie, gdy Kelemen będzie zdrowy.

- Stać mnie na to, żeby co tydzień bronić w ekstraklasie, ale jeśli nie będzie mi to dane, trzeba będzie pomyśleć o przyszłości. Może w grudniu, może w czerwcu. Lepiej nawet iść na wypożyczenie do pierwszej ligi, niż stać w bramce w Młodej Ekstraklasie – powiedział Rafał Gikiewicz w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”.

Piłkarzem wrocławskiego Śląska Rafał Gikiewicz został w przerwie zimowej poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Wcześniej bronił barw OKS 1945 Olsztyn. Ale dopiero w tym sezonie, po kontuzji Kelemena, młody bramkarz dostał szansę gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. I spisał się nieźle. W dwóch meczach puścił tylko jednego gola, do tego pechowego, bo po niefortunnej akcji w meczu w Lubinie z Krzysztofem Wołczkiem, który przypadkiem wbił sparowaną przez Gikiewicza piłkę do bramki. A wyszło mu za to kilka niezłych interwencji, m.in. w niedawnych derbach Dolnego Śląska, gdzie w świetnym stylu sparował strzał napastnika Zagłębia Darvydasa Sernasa.


Łukasz Maślanka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości