Trener Śląska Wrocław Orest Lenczyk ma spory komfort, jeśli chodzi o obsadę bramki drużyny. Do jego dyspozycji pozostaje trzech niezłych bramkarzy: Marian Kelemen, Rafał Gikiewicz i Krzysztof Żukowski. Ale jeden z tego tercetu zapowiada, że jeśli nie będzie grał więcej, pożegna się z zespołem.
Pewniakiem do obsady pozycji bramkarza jest w Śląsku Słowak Marian Kelemen, najlepszy bramkarz Ekstraklasy w poprzednim sezonie. 32-letni golkiper swoimi interwencjami wiele razy ratował drużynę przed utratą bramki, to w lidze ceniona firma, dlatego w wakacje działacze Śląska musieli sporo się nastarać, by namówić go do przedłużenia umowy. I udało się, ale nie po to Kelemen dostał solidną podwyżkę, by grzać ławę.
W meczach z Zagłębiem Lubin i Lechią Gdańsk Kelemen nie grał, bo narzekał na kontuzję łydki. W klubie obawiano się, że jego uraz jest poważny i jesienią Słowak już nie zagra. Ale sam Kelemen napisał na swoim Facebooku, że za dwa tygodnie w meczu z Jagiellonią Białystok będzie gotowy do gry. To zła wiadomość dla Rafała Gikiewicza, który zastępował doświadczonego Słowaka w potyczkach w Lubinie i we Wrocławiu z Lechią. Bo młody, 24-letni bramkarz raczej na pewno straci miejsce w składzie, gdy Kelemen będzie zdrowy.
- Stać mnie na to, żeby co tydzień bronić w ekstraklasie, ale jeśli nie będzie mi to dane, trzeba będzie pomyśleć o przyszłości. Może w grudniu, może w czerwcu. Lepiej nawet iść na wypożyczenie do pierwszej ligi, niż stać w bramce w Młodej Ekstraklasie – powiedział Rafał Gikiewicz w rozmowie z “Przeglądem Sportowym”.
Piłkarzem wrocławskiego Śląska Rafał Gikiewicz został w przerwie zimowej poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Wcześniej bronił barw OKS 1945 Olsztyn. Ale dopiero w tym sezonie, po kontuzji Kelemena, młody bramkarz dostał szansę gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. I spisał się nieźle. W dwóch meczach puścił tylko jednego gola, do tego pechowego, bo po niefortunnej akcji w meczu w Lubinie z Krzysztofem Wołczkiem, który przypadkiem wbił sparowaną przez Gikiewicza piłkę do bramki. A wyszło mu za to kilka niezłych interwencji, m.in. w niedawnych derbach Dolnego Śląska, gdzie w świetnym stylu sparował strzał napastnika Zagłębia Darvydasa Sernasa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze