To był ciężki mecz. Ruch Chorzów wysoko zawiesił poprzeczkę piłkarzom Oresta Lenczyka. Jeszcze pięć minut przed końcem spotkania wydawało się, że skończy się ono bezbramkowym remisem, ale na minutę przed końcem kontratak rozpoczęty przez Waldemara Sobotę, po idealnym podaniu Sebastiana Mili piękną podcinką wykończył Omar Diaz. Śląsk wywalczył trzy punkty i został liderem ekstraklasy.
Przed meczem Orest Lenczyk, trener Śląska ostrzegał: - Ruch Chorzów to drużyna, która na miesiąc przed końcem poprzedniego sezonu miała takie same szanse na puchary jak my. W tym sezonie wystartowali dobrze piłkarsko. W Chorzowie gra się bardzo ciężko. By wywieźć korzystny wynik, trzeba sporo się napracować – mówił.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze