Piłkarze Śląska Wrocław w niedzielę spróbują zrobić prezent trenerowi Orestowi Lenczykowi i wygrać z Polonią Warszawa. Z jakiej okazji? Bo szkoleniowiec prawie rok temu objął stery drużyny, poprowadził ją do sukcesów, a kto wie, czy nie osiągnie z nią kolejnych. Już w niedzielę, jeśli wrocławianie pokonają Polonię, mogą mocniej rozgościć się w fotelu lidera T-Mobile Ekstraklasy.
W ubiegłym roku Orest Lenczyk przejął Śląsk w chwili, gdy zespół przeżywał poważny kryzys. Jak mówił sam szkoleniowiec, drużyna była jak okręt z dziurą w burcie, który on miał za zadanie wyprowadzić na spokojne wody. Jak się skończył rejs pod wodzą Oresta Lenczyka, kibice Śląska doskonale wiedzą. Co ciekawe, pod wodzą nowego trenera we Wrocławiu Śląsk zagrał właśnie z Polonią Warszawa. Wtedy losy meczu ważyły się do ostatniego gwizdka sędziego. I dzięki bramce kontuzjowanego dziś, ale szykującego się do powrotu do gry Przemysława Kaźmierczaka, wrocławianie zdołali zremisować 2:2. Czy losy niedzielnego meczu potoczą się podobnie? Trudno powiedzieć, bo przecież futbol jest nieprzewidywalny, a “Czarne Koszule” co sezon zgłaszają aspiracje do najwyższych ligowych laurów. Ale teraz wydaje się, że to wrocławianie będą faworytem tej potyczki.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze