Reklama

Śląsk zasłużenie przegrał w Kielcach z Koroną 1:2 (1:2)

10/09/2011 00:00

Nie pomogło granie trzema napastnikami: Voskampem, Diazem i Alexandre. Nie pomogło także to, że Korona kończyła mecz w 10. Śląsk Wrocław przegrał z Koroną Kielce 1:2 (1:2) będąc stroną, która znacznie częściej była przy piłce, ale znacznie rzadziej zagrażała przeciwnikowi w polu karnym.

Mecz zaczął się dla Śląska bardzo dobrze. Gracze Oresta Lenczyka mieli w pierwszych minutach inicjatywę. Dobrze na skrzydłach radzili sobie Łukasz Madej i Waldemar Sobota. Jednak wrocławianie nie byli w stanie od razu zamienić przewagi na bramkę, a Korona groźnie kontaktowała.



Potrzeba było strzału Johanna Voskampa w 21 minucie, którego nie był w stanie wybronić Małkowski i Śląsk wyszedł na prowadzenie.

Radość nie trwała długo. Po 7 minutach piłka z rzutu wolnego została wrzucona w pole karne Mariana Kelemena, stoper WKS-u Marek Wasiluk nie upilnował (szczerze mówiąc wyglądało to, jakby w ogóle nie próbował pilnować) Pavola Stano i złocisto-krwiści wyrównali.



Po wyrównaniu Korona się cofnęła i piłkarze Lenczyka zmuszeni byli do ataku pozycyjnego. Jednak kielczanie nie ograniczali się do obrony. W 37 minucie Kuzera wykorzystał błąd wrocławskich obrońców – piłka podana przez Kiełba przeleciała między nogami Piotra Celebana - a Keleman nie miał nic do powiedzenia gdy znalazł się sam na sam z piłkarzem gospodarzy.





Drugą odsłonę znacznie lepiej zaczęli gospodarze. To oni byli stroną atakującą, mieli inicjatywę i sytuacje bramkowe. Dlaczego w 51 minucie Korzym nie trafił do bramki wie tylko on sam – a defensywa wrocławian powinna dać na mszę za tę akcję, która skończyła się, zanim nasi obrońcy zorientowali się, że się rozpoczęła.



Niestety dalej nie było lepiej. Tylko Kelemenowi Śląsk zawdzięcza, że w 58 minucie po strzale Sobolewskiego wrocławianie nie przygrywali 3:1. A gdzie byli obrońcy Śląska? Nie wierzymy, że stali gdzieś w korku próbując dostać się na walkę Kliczki z Adamkiem. Może po prostu byli już w szatni. Wszystkich, którzy znają odpowiedź na to pytanie prosimy o maile z rozwiązaniem tej zagadki.



Korona cofnęła się na swoją połowę i czekała – ale skłamalibyśmy, że wrocławianie grali w ataku pozycyjnym. Piłkarze Śląska u s i ł o w a l i atakować i grać piłką. Jednak podania nie dochodziły, a graczom w zielonych trykotach zdarzały się głupie straty.



W 69 minucie Orest Lenczyk stwierdził: "dość". Z boiska zeszli: Łukasz Madej i Mateusz Cetnarski, a zastapili ich Christian Omar Diaz oraz Piotr Ćwielong. Efekt? Piłkarze Śląska wykonywali rzut wolny, obrońcy Korony postanowili skopiować grę defensorów WKS i gdzieś sobie poszli, futbolówka spadła pod nogi nie pilnowanego Celebana na 5 metr i... defensor WKS trafił w poprzeczkę.



I nagle zrobił się mecz. Gracze Korony dwa razy mogli pokonać Kelemena, gdyby tylko któryś z nich dopadł do bezpańskiej piłki w polu karnym. Goście też mieli swoją okazję, ale główka Soboty, po dośrodkowaniu Ćwielonga, do najlepszych nie należała.



Potem były jeszcze 3 rzuty rożne dla Śląska pod rząd - Wasiluk nie był w stanie z metra wbić piłki do pustej bramki, bo się akurat przewracał. Wreszcie po tym jak Diaz wymusił drugi już faul na żółtą kartkę Kuzery w 80 min - i Korona była zmuszona kończyć mecz w 10 - Orest Lenczyk postawił wszystko na jedną kartę. Ściągnął Wasiluka i wprowadził Brazylijczyka Alexandre, dla którego był to debiut w ekstraklasie.

Minutę później znów Kelemen ratował Śląsk przed stratą 3 gola gdy sam na sam z bramkarzem Śląska stanął Sobolewski.



W ostatnich minutach Korona Kielce pokazała, jak należy się bronić. Śląsk z wielkim trudem zbliżał się do pola karnego Małkowskiego - najczęściej wrocławianie tracili piłkę znacznie wcześniej. Bezradni gracze Śląska nie byli w stanie wyrównać: kielczanie wygrali i zostali liderem Ekstraklasy.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości