Ostatnie tygodnie przyniosły zaskakujący zwrot akcji w relacjach na linii Zygmunt Solorz-Żak - magistrat. Niemal jednocześnie pojawiły się informacje, że miliarder może kupić słynną dziurę przy Stadionie Miejskim i postawić w niej ogromną halę widowiskową oraz jakoby to biznesmen miał odkupić od miasta (a nie na odwrót, jak wcześniej zapowiadano) niemal wszystkie udziały w piłkarskim Śląsku Wrocław. Wedle najnowszych doniesień Polsat miałby przejąć też zarządzanie stadionem.
O tym, że Zygmunt Solorz-Żak chce zgarnąć całą pulę: w całości przejąć piłkarski Śląsk, kupić działkę tuż przy Stadionie Miejskim i stać się operatorem obiektu donosi "Przegląd Sportowy".
Przypomnijmy, pod koniec maja informowaliśmy, że urzędnicy o 12 mln złotych obniżyli cenę wywoławczą za działkę przy Stadionie Miejskim i ogłosili rokowania.
W ostatnich dniach znów głośno zrobiło się o propozycji Zygmunta Solorza-Żaka, który chciałby w tym miejscu wybudować halę widowiskową na blisko 20 tysięcy osób. Miałyby się w niej odbywać m.in. gale MMA organizowane przez Polsat.
Ten pomysł nie jest zupełnie nowy - już w marcu o planach budowy takiej hali mówił mecenas Józef Birka, pełnomocnik miliardera. Wtedy jednak magistrat nie zdecydował się na sprzedaż działki poza przetargiem. Teraz jednak, gdy zgodnie z prawem urzędnicy mogli ogłosić rokowania, sytuacja może ulec zmianie.
Przypomnijmy, że to nie pierwszy pomysł Zygmunta Solorza-Żaka na zagospodarowanie działki tuż przy Stadionie Miejskim. Pierwotnie biznesmen miał w tym miejscu wybudować galerię handlową.
Obiekt, który miał finansować piłkarski Śląsk ostatecznie nie powstał, a na początku lutego ubiegłego roku rada nadzorcza spółki WKS Śląsk S.A. podjęła decyzję o rozwiązaniu umowy na dzierżawę gruntu i jego zwrocie do miasta.
Niewykluczone, że sprzedaż działki może stać się elementem transakcji wiązanej. Jeszcze do niedawna wszystko wskazywało na to, że to magistrat odkupi od Solorza-Żaka udziały w piłkarskim Śląsku. Pod koniec maja doszło jednak do zaskakującego zwrotu akcji - nieoficjalnie mówi się, że to jednak biznesmen wykupi udziały miasta i niemal w całości przejmie klub.
Na taki scenariusz może wskazywać m.in. oświadczenie, które obaj współwłaściciele Śląska wspólnie wysłali do PZPN, gdy komisja licencyjna nie przyznała klubowi licencji na grę w europejskich pucharach.
- Pomiędzy dwoma głównymi akcjonariuszami spółki WKS Śląsk Wrocław SA toczą się negocjacje dotyczące przyszłej struktury właścicielskiej. Negocjacje te są trudne i mogą być długotrwałe. Niezależnie od tego obaj akcjonariusze zgodnie pragną zapewnić, że nie doprowadzą do utraty płynności finansowej przez WKS Śląsk Wrocław - napisano w oświadczeniu.
I właśnie wspomniane "negocjacje dotyczące przyszłej struktury właścicielskiej" mogą być sformułowaniem kluczowym dla przyszłości klubu. Zwłaszcza, że gdy pod pismem podpisywał się Józef Birka, z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem w tym samym czasie spotkał się sam Zygmunt Solorz-Żak.
- Nadal rozmawiamy z władzami Wrocławia o strukturze właścicielskiej Śląska. Możliwości są dwie: albo bierzemy całą spółkę, albo całkiem wychodzimy z klubu. Od tego są uzależnione nasze ewentualne dalsze ruchy - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Józef Birka, pełnomocnik miliardera.
Solorz-Żak chciałby też przejąć od miejskiej spółki Wrocław 2012 zarządzanie Stadionem Miejskim.
- O ile kiedyś władze Wrocławia nie chciały o tym słyszeć, tak teraz wstępnie jest zielone światło - dodaje Józef Birka.
Co sądzicie o tych planach Zygmunta Solorza-Żaka? Zapraszamy do dyskusji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze