Strażacy interweniują w różnych sytuacjach, najczęściej podczas pożarów czy wypadków drogowych. Można na nich liczyć również, gdy trzeba pomóc zwierzętom. Do takiej akcji doszło w niedzielę na Dolnym Śląsku. Zaskakujący był zwłaszcza finał akcji.
Do nietypowej interwencji strażaków doszło w niedzielę, 14 grudnia, przed godz. 14 w miejscowości Kałużna koło Lubania. Do miejscowości zadysponowano zastępy OSP Olszyna i JRG PSP Lubań po zgłoszeniu o kocie, który wpadł do suchej, około sześciometrowej studni.
To co stało się w trakcie akcji opisał portal eluban.pl. Ratownicy wprowadzili do środka drabinę, a jeden ze strażaków przygotował się do zejścia na dół. Wtedy kot zaskoczył wszystkich – sam zaczął wspinać się po szczeblach i wyszedł na powierzchnię. To jednak nie wszystko, zwierzak najpierw wszedł w ramiona strażaka, a chwilę później wskoczył mu na plecy, jakby dziękując za pomoc.
- Wdzięczność okazał w koci sposób – podsumowali druhowie z OSP Olszyna z rozmowie z eluban.pl.
Cała akcja zakończyła się szczęśliwie, a strażacy po raz kolejny pokazali, że liczyć na nich mogą nie tylko ludzie, ale i zwierzęta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
W całym tym zdarzeniu intryguje mnie co stało się z pokrywą studni, zapewne żeliwną, której widząc po zdjęciu nie ma jej już tam od kilkunastu lat. Co zatem zrobi gmina czy właściciel terenu? Poczekają aż wpadnie tam 4 letnie dziecko?
Miau!