Dzięki swojej bohaterskiej postawie, strażacy uratowali szczeniaka z płonącego domu w Chrząstawie Wielkiej pod Wrocławiem. Na szczęście domowników nie było w domu, ale rodzina straciła cały dobytek. Teraz potrzebuje wsparcia, by odbudować swoje miejsce na ziemi.
Do tragedii doszło w czwartek, 20 listopada, po godzinie 16. Właśnie wtedy spokojne popołudnie rodziny z Chrząstawy Wielkiej zamieniło się w koszmar. Potężny pożar w mgnieniu oka strawił ich dom. Na szczęście, w chwili wybuchu ognia, nikogo z domowników nie było w środku. To cud, który uchronił ich przed tragiczną utratą zdrowia czy życia.
- Jedynym, kto znajdował się w płonącym domu, było przestraszone szczenię. Nasi strażacy w bohaterski sposób zdołali je uratować i natychmiast się nim zaopiekowali. Ten maleńki cud dobitnie pokazuje skalę tragedii – wokół niego zniknęło całe dotychczasowe życie rodziny – przekazali druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Chrząstawie Wielkiej
To właśnie oni założyli zbiórkę na portalu zrzutka.pl, na rzecz poszkodowanych. - Nie możemy pozwolić, by rodzina została sama w obliczu tak niewyobrażalnej straty. Dlatego uruchamiamy zrzutkę, by dać im szansę na nowy początek. Potrzeby są ogromne – od odbudowy domu, przez zakup niezbędnych artykułów pierwszej potrzeby, aż po powrót do normalności – czytamy w opisie zbiórki.
LINK DO ZBIÓRKI NA RZECZ POSZKODOWANEJ RODZINY
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zrzutka? Sympatyzuję z pogorzelcami, ale, do cholery, czyżby nie byli ubezpieczeni? Ktoś dzisiaj ma dom za kilka milionów (bo tyle kosztują dziś nieruchomości), a nie ma ubezpieczenia za kilkaset złotych? A jeśli mają ubezpieczenie od pożaru, no to po co zrzutka?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Choćby dlatego że zanim ubezpieczenie wypłaci ci odszkodowanie to potrwa ładnych parę miesięcy. A żyć musisz, gdzieś zamieszkać kupić ubrania itp...
Zrzutka? Sympatyzuję z pogorzelcami, ale, do cholery, czyżby nie byli ubezpieczeni? Ktoś dzisiaj ma dom za kilka milionów (bo tyle kosztują dziś nieruchomości), a nie ma ubezpieczenia za kilkaset złotych? A jeśli mają ubezpieczenie od pożaru, no to po co zrzutka?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Choćby dlatego że zanim ubezpieczenie wypłaci ci odszkodowanie to potrwa ładnych parę miesięcy. A żyć musisz, gdzieś zamieszkać kupić ubrania itp...