Zamknął psa w samochodzie pozostawionym na słońcu. Później 75-latek tłumaczył się świdnickim policjantom, że to było tylko na chwilę. Podczas interwencji mężczyzna przekazał psa do schroniska.
Zgłoszenie o psie pozostawionym w zamknięty samochodzie zaparkowanym w nasłonecznionym miejscu policjanci otrzymali w środę po południu. Gry patrol przyjechał na miejsce, na jedną z ulic w Świdnicy, znajdowali się tam już m.in. pracownicy schroniska dla zwierząt. Wewnątrz nagrzanego, zamkniętego auta znajdował się pies.
- Policjanci ustalili, że zwierzę jest zamknięte w pojeździe, bez dopływu świeżego powietrza i dostępu do wody już od dłuższego czasu i przejawia oznaki psa wycieńczonego - przekazuje mł. asp. Magdalena Ząbek z policji w Świdnicy.
Podczas interwencji do auta wrócił właściciel pojazdu. 75-latek przyznał, że także pies jej jego. - Mężczyzna tłumaczył, że pozostawił go tylko "na chwilkę" - mówi Magdalena Ząbek. 75-latek w trakcie interwencji dobrowolnie oddał psa pod opiekę obecnych na miejscu pracowników schroniska.
To zdarzenie może być początkiem kłopotów seniora. Świdniccy policjanci sprawdzają czy pozostawienie psa w samochodzie w tym przypadku było znęcaniem się nad zwierzęciem. Zostawienie psa w upalny dzień w zamknięty aucie może spowodować przegrzanie organizmu i prowadzić do zagrożenia życia. “Wystawianie zwierzęcia domowego lub gospodarskiego na działanie warunków atmosferycznych zagrażających jego zdrowiu lub życiu” zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub do 3 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze