Reklama

Świetne zawody na Olimpijskim. Żużlowcy uczcili pamięć Tomasza Jędrzejaka

01/04/2019 20:38

W niedzielę odbył się żużlowy memoriał ku pamięci Tomasza Jędrzejaka. W zawodach udział brało 16 żużlowców, którzy zostali podzieleni na cztery drużyny. Najlepsza okazała się drużyna niebieska, w składzie której wystąpili Tai Woffinden, Krzysztof Buczkowski, Jakub Jamróg, Piotr Protasiewicz.

W tej imprezie wynik miał drugorzędne znaczenie. Najważniejsze było uczczenie pamięci Tomasza Jędrzejaka - wieloletniego zawodnika i kapitana Sparty Wrocław zmarłego 14 sierpnia ubiegłego roku. To w tym klubie jeździł 12 lat i to z nim świętował największe sukcesy w swojej karierze. Same zawody miały formułę czwórmeczu. O zwycięstwo walczyły cztery zespoły: czerwonych, żółtych, białych oraz niebieskich.


Zawody rozpoczęły się ze sporym opóźnieniem, gdyż sędzia musiał odbyć dodatkową odprawę z zawodnikami. Złośliwość rzeczy martwych sprawiła bowiem, że żużlowcy musieli startować "na chorągiewkę". Organizatorów zawiodła bowiem maszyna startowa, która z powodu braku prądu nie nadawała się do użytku.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O PROBLEMACH Z MASZYNĄ STARTOWĄ PODCZAS MEMORIAŁU JĘDRZEJAKA


Po pierwszej serii wyścigów na prowadzeniu znajdowały się drużyny niebieska i żółta. Dla zespołu niebieskich 3 punkty przywiózł Tai Woffinden natomiast zawodnicy drużyny żółtej trzykrotnie zajmowali w swoich biegach 2 miejsca. Obie ekipy zgromadziły po 7 punktów. Dwukrotnie wygrywali swoje biegi biali (Jarosław Hampel oraz Janusz Kołodziej) co uplasowało ich na trzeciej lokacie z sześcioma punktami. Z czterema punktami na czwartej pozycji plasowali się czerwoni. Trzy z nich zdobył Vaclav Milik, wygrywając swój bieg.

Reklama

W drugiej serii wyścigów czerwoni mieli co odrabiać, jednak z piątego biegu został wykluczony Piotr Pawlicki za zbyt długie podjeżdżanie do pól startowych, nie pomagając tym samym swojej drużynie. Na drugim okrążeniu z powodu defektu musiał się wycofać Max Fricke, który prowadził w tym biegu. Do mety dojechali zatem tylko Fredrik Lindgren oraz Krzysztof Buczkowski. W drugiej serii swoje biegi wygrywali Maciej Janowski, Jakub Jamróg, Jarosław Hampel oraz wspomniany już wcześniej Fredik Lindgren. Po kolejnych czterech biegach samotne prowadzenie objęli niebiescy z 15 punktami. Na drugiej pozycji plasowali się żółci z 13 oczkami. Podium uzupełnili biali z 10 punktami, a z tyłu wciąż byli czerwoni z 9 punktami na koncie.


Kolejne cztery biegi spowodowały, że żółci i niebiescy znów zrównali się punktami i po 12 biegach zgromadzili po 21 oczek. Na trzeciej pozycji plasowali się biali, mając 17 punktów na koncie, a na czwartym miejscu byli czerwoni z 15 punktami, którzy musieli od tej pory radzić sobie w trzyosobowym składzie, gdyż z powodów zdrowotnych ze startów musiał wycofać się Piotr Pawlicki. Warto dodać, że w tej serii biegów czerwoni wykorzystali jokera, którym był Maciej Janowski. Kapitan Sparty Wrocław nie zawiódł. Wygrał swój bieg i dopisał 6 punktów na konto swojej ekipy. Warto podkreślić znakomity indywidualny występ Jarosława Hampela, który wygrał wszystkie swoje biegi i po trzech seriach był najlepszym zawodnikiem zawodów. Zwycięstwo w memoriale wciąż było zatem sprawą otwartą.

Reklama

Po czwartej serii wyścigów prowadzenie objęła ponownie drużyna niebieska, gromadząc na swoim koncie 30 punktów. Na drugim miejscu byli żółci ze stratą 3 punktów do niebieskich. Podium zamykali biali z dorobkiem 23 oczek i na końcu czerwoni 18 punktów. Przed ostatnią serią wyścigów o zwycięstwo liczyli się już zatem niebiescy i biali. W lepszej pozycji byli niebiescy, jednak do końca wciąż pozostawały cztery wyścigi, a przewaga 3 punktów nie była zbyt bezpieczna.


Po dwóch biegach ostatniej serii żółci znów zrównali się punktami z niebieskimi. Jasne było więc, że wszystko rozegra się w dwóch ostatnich biegach, w których startowali najlepsi zawodnicy dnia. Ostatecznie górą byli żużlowcy z drużyny niebieskiej, którzy o dwa punkty wyprzedzili drużynę żółtych. Trzecie miejsce zajęła drużyna białych, a stawkę zamknęli czerwoni.

Reklama

Indywidualnie znakomicie spisał się Janusz Kołodziej - na pięć startów wygrywając aż cztery razy. Na pochwałę zasługuje również Jarosław Hampel, który w pięciu biegach trzykrotnie zwyciężał i dwukrotnie był drugi. Trzykrotnie w swoich biegał zwycięstwo odnosił również Marcin Janowski. Gołym okiem można było zauważyć, że żużlowcy potraktowali te zawody bardzo poważnie. Cytując spikera zawodów: "Jechali pięknie, jechali blisko siebie i dali z siebie wszystko".


Na koniec kibice nagrodzili żużlowców gromkimi brawami za udział w zawodach, czekając już na zbliżającą się wielkimi krokami inaugurację sezonu żużlowego. Warto podkreślić, że cały dochód z zawodów zostanie przekazany na edukację córek Tomasza Jędrzejaka.

Reklama

Końcowa klasyfikacja:


Niebiescy 36
Tai Woffinden 10 (3,2,1,3,1)
Krzysztof Buczkowski 10 (1,2,2,3,2)
Jakub Jamróg 9 (1,3,2,1,2)
Piotr Protasiewicz 7 (2,1,1,2,1)


Żółci 34
Maksym Drabik 8 (2,0,2,1,3)
Gleb Czugunow 8 (2,2,3,0,1)
Adrian Miedziński 7 (1,0,1,2,3)
Fredrik Lindgren 10 (2,3,2,3,0)


Biali 31
Max Fricke 3 (0,d,1,0,2)
Jarosław Hampel 13 (3,3,3,2,2)
Janusz Kołodziej 12 (3,0,3,3,3)
Paweł Przedpełski 3 (0,1,0,1,1)


Czerwoni 21
Maciej Janowski 14 (0,3,6,2,3)
Vaclav Milik 7 (3,2,0,1,1)
Grzegorz Walasek 0 (0,d,d,d,w)
Piotr Pawlicki 1 (1,w,w,w,w)


Artur Gołdyn

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości