Mieszkanka poszła do urzędu miejskiego z prośbą o pomoc przy wypełnieniu wniosku. Zamiast wsparcia usłyszała, że musi dać łapówkę za to, żeby urzędniczka pomogła jej po godzinach pracy. Sprawa właśnie trafiła do sądu.
Do szokującego zdarzenia doszło na początku września 2024 roku. Do Urzędu Miejskiego w Nowej Rudzie przyszła mieszkanka, która poprosiła o pomocy przy wypełnieniu wniosku w ramach rządowego programu „Czyste Powietrze”. Kobieta chciała złożyć dostać dofinansowanie wymiany starego pieca grzewczego.
- Zamiast bezpłatnej pomocy, do której udzielenia urzędniczka była zobowiązana w ramach swoich obowiązków, kobieta miała zaproponować odpłatną pomoc poza godzinami pracy — początkowo w kwocie 400 zł, z kolejną dopłatą 400 zł po otrzymaniu dofinansowania. Pokrzywdzona nie skorzystała z oferty i złożyła oficjalną skargę w urzędzie - mówi Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.
W toku postępowania śledczy potwierdzili, że oskarżona kontaktowała się z mieszkanką z prywatnego numeru telefonu, a jej propozycje nie mieściły się w zakresie obowiązków służbowych przypisanych do stanowiska, które zajmowała. - Zgromadzono obszerny materiał dowodowy, w tym zeznania pokrzywdzonej, świadków – w tym przełożonej oskarżonej – a także dokumenty wewnętrzne urzędu i dane telekomunikacyjne – dodaje rzecznik prokuratury.
Oskarżona nie przyznała się do winy i skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Nie była dotychczas karana sądownie.
Teraz sprawę rozstrzygnie sąd. Oskarżonej grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze