Reklama

Tą rzeką wrocławskie ścieki płynęły prosto do Odry. To był płynący śmietnik

10/02/2022 10:36

Choć ta ilustracja wygląda jak żywcem wzięta z Wenecji, przedstawia Wrocław. I to jego ścisłe centrum. Jeszcze nieco ponad 150 lat temu w miejscu dzisiejszej ulicy Kazimierza Wielkiego płynęła woda. Czarna Oława była sztucznym kanałem wpadającym do Odry. Działały na niej młyny, ale ówczesnym wrocławianom służyła też jako miejsce do robienia prania czy mycia naczyń. A później jako płynący śmietnik.

Zobacz, jak wyglądała wewnętrzna fosa miejska we Wrocławiu (kliknij)


Kanał powstał w XIII wieku i początkowo pełnił funkcję miejskiej fosy. Kilkadziesiat lat później rozpoczęła się budowa kolejnej fosy, której duże części istneją we Wrocławiu do dziś. Czarna Oława była jednak nie tylko częścią fortyfikacji. Działało na niej także kilka młynów, korzystali z niej również rzemieślnicy. W okolicach ulicy Białoskóriczej woda była wykorzystywana przez pracujących tam białoskórników do garbowania skór. Nad rzeką istniały pomosty przylegające do ich warsztatów. 


Z kanału korzystali też mieszkańcy budynków wniesionych przy nim niczym w Wenecji. W wodzie płynącej pod oknami robili pranie i myli naczynia. Początkowo używana była też do picia. Ale z biegiem lat wrocławianie coraz częśćiej wykorzysywali kanał jako płynący śmietnik i ściek. Ostatecznie, po epidemii cholery w 1866 roku Czarna Oława została całkowicie zasypana.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości